wtorkowe wypieki

Wczoraj spałam do około 2pm. Gdy obudziłam się ujrzałam Zimę śpiącą obok mnie. Czyżby pies wyczuwał moje złe samopoczucie? Nie uczyłam i wręcz nie pozwalam wskakiwać na łóżko. Nie przepadam również, za spacerami psów po sypialni.

Popołudniu samopoczucie się poprawiło na tyle, że już do łóżka nie ciągnęło.

Zakwas wyjęłam dzień wcześniej a wczoraj przed wyjazdem na rehabilitację dokarmiłam – postanowiłam upiec chlebek. Pieczenie chleba nie jest czymś nadzwyczaj trudnym i ciężkim.

A o to co mi wyszło

Smakuje również wyśmienicie.