Marnie ze mną dzisiaj

Całą nic się przemęczyłam. Nie chciałam brać nic nasennego a powinnam od razu jak przebudziłam się po 1am. Przespałabym resztę nocy. Próbowałam zasnąć ale do 6am się nie udało. 1,5 godzinki przespałam i trzeba było wstawać, szykować się do pracy. Złego wyboru dokonałam teraz będzie bardzo męczący dzień. 

Trudno nie pierwszy raz durna decyzja i nie ostatni. 

W domku żadnego pieczywa, MM pojechał po bułeczki i kanapkę dla mnie. Żonusia musi coś jeść bo zostaną skóra i kości.

Kanapeczki zjadłam połowę, nie dało się całej. 

Jazda samochodem nie była ciekawa. Nieostrożnie. Jestem cała i zdrowa. W pracy podpierałam się nosem. Ledwo dojechałam do domu. Miałam się położyć i odpocząć, wcale nie, nie położyłam się, w głowie pełno myśli … czym by się zająć…. Córcia również zmęczona, każdego dnia wstaje o 4-5 am i do pracy. Jeszcze ze mną, ma urwanie głowy.

Dziś jest u nas Onon, pies S. Coś nie wypaliło z opieką nad jej psem, mamy go na weekend. Jak jest to jest, fajny pies, nie wolno mu chodzić po całym domu, sierściuch. Co chwile siętrzęsie, jak by mógł to by całą sierść zwalił mi na podłogę. 

To nic, posprzątam jak pies pojedzie.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s