Umęczona

Leniwe wstawanie, przeciąganie się, niechęć do pracy. Ostatecznie mobilizacja i wyjście na “pole”. Obeszłam włości, nie wiadomo w co ręce włożyć. Po sobotnim obcinaniu gałęzi przez specjalistyczną firmę, na ziemi pozostało wiele małych gałązek. Nie było porządku przed ale po, powstał większy bałagan. W końcu wyciągnęłam kosiarkę. Zcięłam trawę na dwóch trawnikach, na zboczach nie kosiłam lecz jeździłam rozdrabniając wielkie liście magnolii. Kosiłam pozostałe liście po żonkilach, mizerne wschodzące inne kwiatki, nazwy nie pamiętach a które uroku żadnego nie dawały. Zbocze wysokie i wciągając kosiarkę strasznie, ale to strasznie się umordowałam. Po zakończeniu prac na lewj stronie, stojąc przodem do domu od ulicy, stwierdziłam,  że trzeba coś zrobić z prawą stroną “pola”. W tym lesie po prawej stronie to dopiero robota.

Naturalne “piękno” przyrody! No cóż można zrobić w lesie? Zaczęłam z brzegu na wprost garażu. Popieliłam troszeczkę, między małpią trawą rosły chwasty. Czym dalej w las tym więcej drzew. Popiłowałam konary i paletę, składowisko i obietnica MM. Popiłuję…słyszałam od kilku miesięcy. Nie popiłował, niby kiedy? Wygięłam całkowicie jedną piłkę na konarze, drugą tylko troszkę, piłowałam elektryczną piłą. Drewno popakowałam do pojemnika na śmieci oraz wielkiego czarnego plastikowego wora. Pojemniki na śmieci są bardzo duże i na kółkach.

Weszłam dalej w las i zaczęłam dmuchać liście. Z liści zrobiłam kopczyk na długość działki. Liście z wierzchu suche, pod spodem mokre. Myślałam, że nie skończę tej pracy. Chwilam chciałam to wszystko rzucić. Po godzinie 7pm skończyłam. Rozłożyłam krzesło sportowe w garażu, wyjęłam z lodówki piwo i z jedną przerwą w piciu, całą zawartość butelki wlałam w siebie. Poczułam się jak, prawdziwy robol. Taki brudny, spocony, zmęczony.

Po prysznicu wypiłam jeszcze dwa piwa i dużoooo wody. Uczucie satysfakcji to jedno a drugie, gotówkę jaką miałam przeznaczyć na firmę ogrodową, zatrzymałam w swojej kieszeni.  Fakt gdyby ktoś chciał zarobić, ale nikt nie chce pracować, brać kasę jak najbardziej, chętnych szukać nie trzeba by było.

Przysłowie: kasa wzbogaca, sprawdziła się, w tym przypadku😀

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s