piątek 

Przespałam 12 godzin. Widocznie organizm potrzebował tylu godzin snu. Czuję się dobrze, do pracy jechać się nie chce, ale trzeba. Dziś będzie piękny dzień, słońce od wschodniej strony wpada do przez okno od  sypialni. Czas na poranną toaletę i kawę.

Musiałam wczoraj być naprawdę zmęczona. Słuchawkę zostawiłam na stoliku na decku, buty również. Kanapy i stolika nie przykryłam pokrowcami. Było gorzej niż myślałam, bo faktu siedzenia na decku dziś nie pamiętam. 😧

Czekam na kanapkę, MM pojechał kupić, czekam również na wodę aby kawę zaparzyć. No i …. do pracy w piątek rodacy.

Córcia już wróciła z wyjazdu w Sawannah. Zadowolona i wypoczęta. Zajechali również na Tybee Island. Dobrze że zrobili sobie odskocznię od codzienności, od wtorku letnia szkoła moje dzieci czeka.

1:45pm

Od godziny jestem w domku. Pogoda przepiękna, odpoczywam na decku. Staram się przypomnieć moment zostawienia obuwia i słuchawki na noc na zewnątrz – dziura. No cóż, nie powinnam się przemęczać.

Przesadzałam dziś małpią trawę na frontową rabatkę. Posadziłam bukszpan – w końcu – jeszcze jeden krzaczek został do posadzenia. Nie muszę się martwić bo miejsca mam bardzo dużo.

Przesadziłam też kalję do wielgachnej donicy. Mam kalję żółtą, białą, fioletową i ….dokupiłam herbacianą z czerwonymi brzegami. Cudo.

Teraz boli mi paluszek😢😢😢

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s