Dróżka

Nawilżacz z zapachem lawendowym cichutko szumi i zmienia kolory lampek, zielony, czerwony, fioletowy, niebieski. Możliwe, że lawendowe powietrze działa kojąco, przebudziłam się dzisiaj kilka minut po 9am. Ranek minął bez żadnych rewelacji. Leniwie i wolniutko, śniadanko, później zrobiłam ciasto chlebowe na zakwasie. Podchodziło 5 godzin, smak chleba niesamowity. 

Wyszłam na zewnątrz, powyrywałam zielsko które obficie rośnie dzięki codziennym opadom deszczu. Ostatecznie rozpoczęłam budowę dróżki z lewej strony. Trzeba było wyrównać skarpę nawożąc ziemi i kamieni. Położyłam też metalową i plastikową siatkę przed osypywaniem się i spływaniem nawiezionej ziemi. Z lewej stony buduję dróżkę o 10cm węższą niż z prawej. Spad ziemi jest bardzo duży i trudno jest z wyrównaniem jej do zerowego poziomu. Pioruny i deszcz przerwał moją pracę. Może i dobrze bo byłam już zmęczona, nie tak pracą jak gorącem. 

Kiedy burza ucichła, wyszłam sprawdzić czy nawieziona ziemia na skarpie się nie osunęła. To nie jest moje pierwsze wyrównywanie terenu, więc nie martwiłam sie, ale sprawdzić trzeba. Wszystko w najlepszym porządku. 

MM rozniósł po frontowym yardzie worki z korą. Był bardzo pomocny, radziłam się również odnośnie mojej dróżki. 

Dwie głowy to nie jedna👵🏻👴🏻.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s