Dzień moich narodzin

Mimo dnia wolnego musiałam zerwać się skoro świt i zwieźć pojemniki na dół ulicy. Przyjeżdżają wciąż bardzo wcześnie po odbiór śmieci. Wróciłam do łóżeczka i przespałam smacznie do 9am. Zbudziło mnie szczekanie psów i pukanie do drzwi. Oczekiwałam bukietu kwiatów od mężusia. Ładny bukiecik, pocieszyłam się troszeczkę i pobiegłam skryć się w łóżeczku. Nie zdążyłam się przykryć, ponowne szczekanie i pukanie. Otwieram drzwi i następny bukiet kwiatów z balonem. Teraz zajrzałam do dołączonych kartek. Od moich siostrzeńców (córki i syna starszej siostry) i bukiet z balonem od mężusia. 

Jest ciut po południu i życzenia dostałam od: MM, córci, mamusi, starszej siostry, listonoszki, dentystki, znajomej Ellen, Dany z Kanady. Dwie inne znajome złożyły życzenia już w poniedziałek. 

Czekam na więcej. 😁😁😁😁Sandra, siostrzeniec i siostrzenica jeszcze zadzwonili. 

Dziś ciąg dalszy moich bankowych problemów. Zalogowałam się na moje konto kredytowe i co widzę….znów zeszło prawie 2tys$. Wczoraj pracownica banku nie widziała sensu blokowania mego konta. Dzwonię więc i zamiast upiększać się do wyjścia to muszę wyjaśniać, informować, dyskutować. Dobrze że tym razem rozmawiałam tylko z jedną osobą a nie odsyłana od jednej do drugiej, trzeciej, czwartej. Mimo wszystko zajęło to trochę czasu. Ostatecznie podliczyłam transakcje jakie dokonano z mego konta 8, po drugiej stronie linii naliczono 18 których ja jeszcze nie widzę ponieważ są w trakcie płatności. Konto zostało zablokowane, nowe zostanie uruchomione. Ale co się nadenerwowałam ponownie to jest moje. 

Teraz jestem już w restauracji, w oczekiwaniu na dzieci siedzę na zewnątrz popijając Martini Rosso😁. Dziwne…zamawjając winko, kelner aż podskoczył. 

– pamiętam, pamiętam ciebie byłaś rok albo dwa lata temu.

To prawda. Byłam, to były urodziny córci, ale czy dwa lata już minęły? Jak ten czas szybko leci. Muszę zajrzeć do zdjęć bo mi się wydaje jakby byliśmy w tym roku. 

Pogoda wspaniała, wiaterek powiewa i muzyczka Regge.

Dostałam prezent i całe mnustwo kwiatów. Spędziłam milusio czas z moimi dziećmi i jak zawsze mogliśmy swobodnie rozmawiać po polsku. 

Wychodząc zrobiliśmy kilka zdjęć. Przechodząc obok kilku osób z około pięciolatkiem, zauważyłam że robią sobie selfie, zaproponowałam, że mogę zrobić im zdjęcie. Byli bardzo zadowoleni i mężczyzna z szerokim uśmiechem powiedział jednocześnie pytając

– kocham, oh kocham twój akcent, skąd jesteś?

– dziękuję, jestem z Polski

Och i ach na odejście i kilka jeszcze uprzejmości. 

Dzień urodzinowy się skończył a teraz nastała ciemna nocka. 

Jutro następny piękny słoneczny dzień. 

One thought on “Dzień moich narodzin

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s