Nie jestem pracoholikiem

Dwa dni pod rząd musiałam wstać o 5am. Po powrocie z pracy poczułam się zmęczona. Brak chęci do pracy fizycznej. Żeby nie szczekanie psów, nie ruszyłabym się z kanapy. Przypomniałam, że zostawiłam otwarty garaż, a w bagażniku roślinki szt 12, tzw, zielone pokrycie. Spodobały mi się listeczki i dziwaczne ich kolory. 

Pieski szczekały bo pan od komarów zajechał. Zobaczył otwarty garaż i chciał oprysk zrobić dzisiaj, nie chciałam dzisiaj, wg planu chcę, w piątek rano. 

No i trochę się rozruszałam.

Mam na back yardzie z prawej strony, wnękę ogrodową. Przechowuję tam materiały budowlane, ogrodowe, taczkę, wózki, ziemię w workach. Czasami robi się tam ogromny bałagan. Dziś postanowiłam to wszystko doprowadzić do jakiegoś porządku. Tak się wciągnęłam, że nie zauważyłam, że muszę wytrzeszczać oczy żeby cokolwiek dojrzeć. 😁😁😁Nastała szarówka a ja wciąż pracowałam. 

Teraz jestem diabelsko zmęczona. 

A jutro znów do pracy. Mogę jechać jutro na 8am. To już lepiej niż dzisiaj. 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s