Rodzina

Przed wyjazdem planowałam pożyczyć samochód od siostrzenicy, ma dwa, jeden stoi w garażu. Oczywiście za odpłatnością. Zrezygnowałam, popatrzyłam na jeżdżące samochody. Kto szybszy ten lepszy, brak kultury jazdy, chamstwo i wyścigi. Ulice mego miasta nie są dla mnie do jazdy, pozostanę na chodniku,  przechodząc przez ulicę, patrzę w lewo – prawo, oczy szeroko wytrzeszczając. Jeśli z lewej strony na prawym pasie samochód się zatrzymuje, patrzę czy na lewym pasie czyni to samo. Nie przebiegam, nie przechodzę patrząc w komórkę lub niebo. W tym momencie jestem skupiona i myślę o dojściu do celu w jednym i całym kawałku. Dużo, bardzo dużo chodzę, lubię bez względu na pogodę. Dziś nałożyłam czapkę na głowę parasol do ręki i w drogę, później pożałowałam, że rękawiczek nie włożyłam. Patrzę a w oddali idzie kobietka, młodsza odemnie, nos czerwony,  siwe odrosty rozwichrzone, pantofelki bez pięt. Jak tak lubi zimno i pluchę to dobrze, ja pod jeansy założyłam rajtuzy. Po co udawać młodą. Duchem nie muszę, z postury i twarzy trudno odgadnąć wiek. Ubiór też nie zdradzi, no chyba ta czapka, kiedy wszyscy chodzą bez nakryć głowy. Tylko nie wiem po co udawać, że ciepło,  jeśli jest diabelsko zimno i do tego pada. Nigdy nie dbałam o ocenę mojej osoby. Nie podoba się, nie koleguj ze mną. To bardzo proste. Kompleksów nie miałam i nie mam, nawet nie wiem co to takiego jest. Samoocenę miałam i mam wysoką –  bez zarozumialstwa. Dziś przez skypa skrzyczałam starszą i jasno powiedziałam, gdyby nie była moją siostrą z tego miejsca gdzie jestem zawiadomiłambym odpowiednie władze w stanach. Nic ale to nic jej nie tłumaczy, jeśli nerwowa brać prochy na uspokojenie. Skypa rozłączyłam sama, nie chciałam durnych z jej strony tłumaczeń. Wiem, że swego postępku nigdy nie powtórzy. Skąd wiem? bo znam ją, dla niej jestem, można powiedzieć wyrocznią. Kocham moje siostry bardzo, czy one mnie kochają?

Właśnie zastanawiam się. Na pewno boją, obawiają się moich szczerych słów i działań. Zrobię wszystko aby je ratować one ….. nie będą mnie ratować, bo wiedzą, że dam sobie radę. Mimo że pływać nie umiem, wypłynę. Osobiście nie byłabym pewna, wiem, że w takiej chwili nie wolno panikować, trzepotać członkami, spokojny i rytmiczny oddech jest przyjacielem. Co do tego kochania….TAK. Jestem pomiędzy nimi, od początku świata i na zawsze.

Załatwiłam energetykę – muszę zrobić nadpłatę, kosz na śmieci – gdzieś to muszę wyrzucać, na pewno nie do pobliskiego lasku lub po cichu sąsiadowi. Umówiłam się z fachmanem u mamy – zmieniałam baterie w termostacie i jego zrestartowałam. Ściągnęłam istrukcję z internetu ale nie miałam cierpliwości jej studiowac, zadzwoniłam do nowego servisanta, będzie jutro i zrobi co trzeba, przy okazji go poznam. Przecież trzeba wiedzieć, kto to taki, jeśli ma być NASZYM serwisantem.

Jestem …zmęczona, umęczona, najedzona… trzeba po wolutku szykować się do spanka.

Moja córcia jest obywatelem USA. Hurra. Wszystkie moje dzieci, w ilości dwóch,  posiadają amerykańskie obywatelstwo.

Marzenia się spełniają nawet nie marząc o nich. 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s