Pierogów dalszy ciąg

W pracy miałam dziś bardzo ciężko. Jechałam do domu bardzo szybko, przekraczając prędkość. Chciałam odpocząć, wziąć kąpiel a później nic nie robić. Kąpiel…to jest dłuuuugieeee moczenie się w wannie. 🛁🛀🛁🛀

Tak tak, chciałabym, tak leżeć. Otworzyłam lodówkę, a tam….ciasto wczorajsze na pierogi, zawinięte w folię. I takim to sposobem zamieniłam kąpiel na pierogi. Później jeszcze dorobiłam ciasta i znów zostało, zabrakło farszu. Ostatecznie pierogów miałam 180-200, po pewnym czasie przestałam liczyć. Pierogi z pieczarkami i kiszoną podsmażaną kapustą zaczęły królować w zamrażarce. Rozpoczęłam również gotowanie bigosu, krojenie kapusty poszło mi łatwo, użyłam robota do tarkowania, jedynie co musiałam zrobić, to pokroić kapustę na mniejsze kawałki. Półgłówki i ćwiartki były za duże. Szybko i sprawnie to załatwiłam. Ogromny wpływ miała organizacja nowej kuchni, wszystko pod ręką, zlew duży z przegrodą na mniejszą i większą część sięgający do połowy głąbokości zlewu, co w znacznym stopniu ułatwiało zmywanie naczyć z długimi uchwytami. Siatki w zlewach na całej ich powierzchni na łatwiejsze korzystanie. Duży blat gazowy był dużym udogodnieniem. Pięć palników o różnych wielkościach pozwalał na ustawienie kilku wielkich garów w jednym czasie, bez marnotrawienia tego czasu, jak to wcześniej bywało. Dwa piekarniki oczekiwały na uruchomienie, mnustwo szuflad ukrywało wiele produktów i ich użycia. Poruszałam się w kuchni jak baletnica ciesząca się z sukcesów, które wkrótce miały nadejść.

2 thoughts on “Pierogów dalszy ciąg

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s