Bezsenność

Minęła północ, nie mogę zasnąć. Przecież po 9pm, przecierałam oczy dłońmi, jak to zwykle robią małe dzieci. Przed 10pm byłam już w łóżku, włączyłam kocyk elektryczny z poziomu 1-20 nastawiłam na 12. Grzeje, nie czuję ciepła. Skarpetki cieplutkie na stopach, czuję zimne nogi.

Syrop nasenny tym razem nie pomaga albo przeskoczyłam ten moment kiedy działał, czytałam bloga.

Juro, nie jutro ale dziś niedzielka, spać mogę do południa.


Jak można tak wcześnie wstać? I po co? Niedziela, wolny dzień od pracy.

Zaplanowany wczoraj dzisiejszy wypad do sklepu, oddać spodnie. Wczoraj kupiłam dwie pary, dwa rozmiary. Większy rozmiar trzeba zwrócić. Nie miałam ochoty. Zostaliśmy w domu. Kilka maszyn sportowych przenieśliśmy do dalszej części piwnicy. Robimy miejsce …. syn się sprowadza. Nie na długo… 6miesięcy? Więcej???? Dłużej????

Nie wiem. On nie wie. My nie wiemy.

Zrobiłam z nudów obiadzik i nakarmiłam MM.

Ciężkie krople deszcze dzwonią o rynny, a mi się smutno zrobiło.

 

Może gdyby MM nie było w domu to bym popłakała.

Nie mogę, będzie się martwił.

Jutro wolny dzień. Święto !!!!!

B7826AE2-50BA-40D6-BE8D-CF82524775A8

 

 

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s