Dzień wolny i nie-wolny

Czy nie można się wkurzyć?

Wczoraj najchętniej nie wyłaziłabym z łóżka, spała i spała i jeszcze raz bym spała. No oczywiście do pracy – trzeba było jednak wstać.

Dziś – wolny dzień. Obudziłam się skoro świt. Po co, dlaczego? Dlaczego tak wcześnie? Bo mam wolne!!!!

Leżę w łóżku, czytam blogi, wiadomości i klepię literki.

Czy po to obudziłam się, aby to robić? Czytać i klepać?

Jaki bezsens w zachowaniu i czynnościach, aż na tą myśl poczułam gorąco na całym ciele, od czubków palców u nóg po końcówki włosów. Gorąco, że musiałam się odkryć, a pot wystąpił na twarzy.

Bezsens!!!

Jaki będziesz dzisiejszy dniu, jeśli zaczynam ciebie od bezsensu…?


Pierwsze odgłosy – daleko szum autostrady, blisko – zamykane drzwi samochodu przez młodszego, jeszcze bliżej – poruszanie się piesków na poduchach na korytarzu.

Czas na kawę. Niemrawo, ciągnąc noga za nogą podążałam do łazienki, poprawiłam nową fryzurkę, nie omieszkałam wypowiedzieć zachwytu …oh, ach jak ja cudnie wyglądam…😁😁😁A co nie mogę? Zanim się doczekam to zapomnę, że tak jest. Nie wolno wychodzić z wprawy. MM wraca dopiero w czwartek!

No tak, bez okular to i pies może być kotem. No tak strasznie ze mną nie jest ale te + 1,5 wygładza mi znacznie cerę. Po co się przejmować, jeśli można na to zaradzić? Ostatnio kupiony krem, jak najbardziej stosuję, jest lepiej z…. moją szyją. Oczy jak oczy, worków nie było, cieni też nie, a że mój uśmiech od uch do ucha angażuje moje oczęta, tal ma być i musi. Uśmiechać się z tego powodu nie przestanę. Wolę być pomarszczona, ale wesoła, niż bezzmarszczowa i niezadowolona.

Na śniadanie – pełna lodówka do dyspozycji. Planowana jajecznica musi poczekać na dzień bardziej ubogi w produkty spożywcze. Bo, jajka u mnie się je na Wielkanoc i jak już nic nie ma do jedzenia a są tylkooooo jajka.


Mam plan!!!!!

Dziś dokończę układać kawalącik mojej ścieżki. Czy ktoś ma pomysł jak się dotego zabrać? Przeraża mnie cięcie płyt kamiennych. Wszędzie kurz. Maska, okulary pomagają nie wiele. A co z uszami? Tam też włazi kurz. Koszmar.

Jak mus to mus.

15 thoughts on “Dzień wolny i nie-wolny

  1. Chyba większość z nas ma tak, że jak nie trzeba wstawać, to budzimy się wcześnie, a jak musimy do pracy to ciężko się zwlec z łóżka. Podobnie jest zresztą z pogodą – w tygodniu pięknie, a jak zbliża się wolny weekend to zaczyna padać. Takie już życie jest przewrotne. 😉

    Like

    • Masz rację. Na weekend zapowiadają deszcz znowu i z planowanego od kilku tygodni wyjazdu do parku botanicznego nic nie wyszło i nie wyjdzie. Ominęlo mnie oglądanie tysięcy tulipanów, bo w deszcz to żadna frajda.

      Like

  2. A może popatrzeć na to inaczej, jak to dobrze, że czasem choć obowiązki nie wzywają mogę wcześnie i przez to dłużej świadomie oglądać ten świat! Poczytam, popiszę i kawusie zaliczę, a tu dopiero 9.30. Ja uwielbiam, jak jest lato, wakacje, budzę się ok 4-5 i pędzę do lasu nad morze, nacieszyć się ciszą ludu a radością ptasią, rześkim powietrzem, krzykiem mew. Nie musiałam wstać, ale jak dobrze znaleźć się to o poranku. Zdążyć przed wszystkimi. Masz rację organizm Twój zapewne wie, ile chce pospać, a że wczesne budzenie nachodzi go w wolnym dniu. Przynajmniej wolny, będzie dłuższy ( można dobę wydłużyć)? Co ja plotę

    Like

    • Dobrze pleciesz, tylko… do morza daleczko, do oceanu też, lasy prywatne i ogrodzone, wejdę …wyjdę kuśtykając albo mnie wyniosą.
      Chciałam, no chciałam dłużej pospać, w cieplutkiej i pachnącej pościeli i przy otwartym oknie. Nie udało się, a może jutro? W czwartek do pracy, zapewne będzie na odwrót.
      Masz rację, miałam długi dzień.

      Like

      • A może w twoim ogrodzie chińskie, czy inne ćwiczenia. Masz tam duże pole manewru, tak myślę. Teraz na pewno odpocznij, po długim dniu, ja właśnie zaczytuję się w Twojej pisaninie. Fajna, taka szczera, lekka. Tylko pani Sandra martwi

        Like

      • Sandra? To moja najwspanialsza amerykańska przyjaciółka. To ona ocierała mi łzy a ja jej. Nigdy ze sobą się nie nudzimy i nigdy nie narzekamy. Mam nadzieję, że uda się jej po raz drugi.

        Like

      • O matko, ciężarów nie lubię. Wystarczy jak rzucam kulą w kręgle. Ona chce mnie porwać. A może po prostu biegaj. Jeśli masz zdrowe stawy (zwłaszcza kolanowe). Wiesz co a może ty nic nie musisz. Poczekaj, samo przyjdzie.

        Like

      • Mam opracowane pewne ćwiczenie…wzrokowe. Bieżnię mam w domu, ona stoi a ja patrzę. 😁😁
        Nadwagi nie mam, chociaż 2-3kg do serpnia muszę zrzucić.

        Like

  3. Coś w tych dniach wolnych jest wyjątkowego, bo u mnie problem ten sam. Kiedy tylko wiem, że mogę spać do 10-11, okazuje się, że mój organizm woli jak obudzę się 8-9. Co z tego, że spać poszedłem o 3 nad ranem 🙂 A za dnia… sen łapie i nie ma mocnych. I po weekendzie.

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s