Przyjąć albo nie

Życie jakie jest, każdy widzi i czuje.

Widzi ludzi kochających się i nienawidzących. Smutnych -wesołych. Rozżalonych – rozanielonych. Szanujących się i nie. Uzurpujących prawo do wszystkiego – filantropów. Bogatych -biednych. Walecznych i poddańczych.

Do jakiej kategorii zakwalifikować osobę, zostawiający rodzinę dla chwili (około roku) uniesienia.

Kłamca?

Gracz?

Zakochany?

Oczywiście można się zakochać, nigdy nie wiemy kiedy i w jakim momencie to uczucie nas zaatakuje. Później miotamy się jak mysz w pułapce. Żonę/męża oszukać, kochanka/kę okłamać. Nie da się być w dwu miejscach naraz w tym samym czasie. Nie możliwym jest umawiać się z kochanką/kiem w miejscu publicznym jeśli chcemy utrzymać małżeństwo, obiekt naszch westchnień i nie tylko, dwa łóżka. Spotkania w miejscach ustronnych szybko nudzą, chce sie więcej, lepiej dłużej, bezproblemowo. Na dłuższą metę się nie da. Ona/on dostrzega że małżonek/ka bardziej dba o siebie, wraca później, drzemie na kanapie, rozmowy wieczorne się urywają bo nie ma, nie tyle kontaktu wzrokowego jak duchowego. Ona/on jest fizycznie ale … myślami w innym ciekawszym świecie. Zdradzają maślane oczy i uśmiech do własnych myśli. Błogi stan zakłócany jest myślami, o wymyśleniu następnego kłamstwa, takiego które da się “sprzedać za dobrą cenę”.

Nie ma zbrodni doskonałej, jak też nie ma zdrady doskonałej.

Wcześniej czy później wszystko ujrzy światło dzienne.

W zdradach najlepszymi śledczymi są dzieci i osoby trzecie.

Skyp zadzwonił. Na wyświetlaczu Dana. Nie wiem skąd, nie wiem jak to zrobiłam. Wiedziałam, że ON chce wrócić.

-powiedz co mam zrobić? spytała

-przyjądź – to była moja odpowiedź.

Nie musiałam się zastanawiać, o co Dana poprosiła. Zastanawiałam się nad ich sytuacją dość długo. Od dnia kiedy ON się wyprowadził zastanawiałam się częściej. Rozważałam za i przeciw. Dana podchodzi emocjonalnie a ja znając ich oboje od studiów, rozważam ich charaktery, podejście do życia, ich potknięcia i osiągnięcia.

-a gdyby Tobie coś takiego się przytrafiło? spytałam

-nie przytrafiło się – usłyszałam

-ale szukałaś …..

Milczenie.

-no to co mam robić – spytała

No co ona ma robić. Przeżyli ze sobą wiele lat, w zasadzie nie kłócili się, żyli w zgodnie, podjęli wspólną decyzję wyemigrowania, przeżyli wszystko najgorsze co może spotkać emigranta na obczyźnie, dzieci dorosłe, mają już swoje lata i kredyt na dom. Jeśli chcą mieszkać osobno i gdzieś kątem aż do śmierci …

Bo dom trzeba sprzedać, a ze sprzedaży, nawet jednego apartamentu nie kupią. Młodszy syn jest na etapie wyprowadzki nie stać będzie jej spłacać kredyt za dom.

On nowego życia już nie rozpoczął a ona też nie rozpocznie. Po co szukać czegoś gorszego, jeśli to co mają jest znośnie.

Ona spróbowała z “brydzystą”, on z “korzeniami włoskimi”, czas się na stare lata ustatkować.

W taki to sposób kończą się romanse starych ludzi.

Gdyby to było na gruncie polskim, podejrzewam, że by się rozstali.

Kanada ich połączy.

Nie na darmo, nie tak dawno , krzyczała mi na skype

….jak ja kocham Kanadę…!!!!!!

9 thoughts on “Przyjąć albo nie

    • Myślę, że im się uda. Przeżył ON swoje uniesienia miłosne, zobaczył jak to jest, mieszkać w samotności. Odczuł (tak myślę) zawód miłosny, młoda kobieta nie przeprowadziła się do niego. Odczuł też zmęczenie, po pracy na kilku etatach, utrzymanie kochanki kosztuje. Dobrze, że wraca. Wszystko się uspokoi, unormuje. Będzie dobrze. Każdemu może się to przytrafić, mężczyźnie jak i kobiecie.
      Nigdy nie wolno mówić NIGDY.?

      Liked by 1 person

  1. Ej Niema czegoś takiego że ma żonę i zakochuje się w innej czyli tak jak piszesz że nie wiadomo kiedy miłość nas trafi jeśli poznaliśmy miłość to z nią jesteśmy a jeśli ktoś się zakochuje będąc z kimś to znaczy że żadnej miłości nie było.

    Like

  2. “Trzeba mieć cierpliwość aby się jej nauczyć”.
    Niech czeka, a on niech duma w samotności. Olśnienie może przyjść w najmniej oczekiwanej chwili. Adam Asnyk tak to ujął w słowa:

    Siedzi ptaszek na drzewie
    I ludziom się dziwuje,
    Że najmędrszy z nich nie wie,
    Gdzie się szczęście znajduje;

    Bo szukają dokoła
    Tam, gdzie nigdy nie bywa,
    Pot się leje im z czoła,
    Cierń im stopy rozrywa;

    Trwonią życia dzień jasny
    Na zabiegi i żale:
    Tylko w piersi swej własnéj
    Nie szukają go wcale!

    W nienawiści i kłótni
    Wydzierają coś sobie —
    Aż zmęczeni i smutni
    Idą przespać się w grobie.

    A więc, siedząc na drzewie,
    Ptaszek dziwi się bardzo;
    Chciałby przestrzedz ich w śpiewie…
    Lecz przestrogą pogardzą
    Adam Asnyk-Poezje t.2.png

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s