Jak spędzam niedzielę

Pospało mi się dłużej, może dlatego, że budziłam się w nocy. Nie powinno być gorąco bo, chłodzenie “chodziło”, wiatrak sufitowy też się kręcił, ręce zimne a ja spocona. Po którymś przebudzeniu przypomniałam o wypitym likierze. Ale…rozumiem , gdybym wypiła przynajmniej pół butelki to niech, grzeje, poci, “rozbiera” na czynniki pierwsze. Likierowy kieliszek jedynie.

Z raniutka pojechałam po cieplutkie pieczywko do Panery.

Później kanapeczki, kawcia na decku i do tego szpalta gazety sobotnio-niedzielnej.

Telefon, 1,2,3 i któryś tam, z Polską i MM z Ohio.

Pomysłu na zagospodarowanie niedzieli nie miałam, chodzenie, przemieszczanie się, włuczenie z kąta w kąt nie wchodziło w rachubę.

Wiadomo w ameryce szafy w domach są duże, to są oddzielne pokoje w których są wieszaki, szafki i półki. No to weszłam do takiej szafy, porozglądałam się na lewo i prawo, zaczęłam przeglądać garderobę. I tak w to przeglądanie wsiąkłam, że nie spostrzegłam a było już daleko po 2pm.

Poodkładałam rzeczy których jakiś czas nie nakładałam, przejrzałam bluzki i spodnie jeszcze ze sklepowymi metkami. Przyjrzałam się im, czy w ogóle to nałoże, jeśli wiszą już parę lat. Do nowej sukienki nie miałam w ogóle “serca”. Nie pamiętam jaka to była uroczystość lub zwykłe spotkanie rodzinne ( tyle ich było, że nie zliczę) w restauracji. W takiej samiuteńkiej sukience jaka u mnie wisiała na wieszaku, spotkałam panią. Pani ładna, zgrabna, ale ja swojej sukienki nigdy już nie nałożyłam. Patrząc na sukienkę, widzę inną osobę. Koniec i kropka, do oddania. W całej ameryce są sklepy Goodwill, do których oddaje się rzeczy używane i nowe. Sklep wystawia cenę i sprzedaje. Oddaje się do tego sklepu: artykuły użytku domowego od mebli, dywanów do noży i widelców. Odzież od majtek i staników do pasków do spodni. Elektronikę: telewizory, radia, płyty winylowe, nagrania na taśmach magnetofonowech itp. Dosłownie wszystko. Jeśli nie mam ochoty zwracać nasion trawy do sklepu w którym robiłam zakupy, mogę oddać do Goodwilla, aby opakowanie nie było porwane i rozerwane. Obuwie: sandały, papucie itd…

Całkowicie zużyte trafiają na śmietnik, reszta do odsprzedaży.

Kolekcjonuje zegarki, często tam zaglądam i … trafiły mi się dwa fikuśne po niespełna 2$. Kupiłam również kryształowy polskiej produkcji flakon do kwiatów. Cena była poniżej 10$ jak dobrze pamiętam.

Tak sprzątając doszłam do torebek. Odłożyłam dwie. Jedną przywiozłam z Polski rok temu i … używałam będąc rok temu w Polsce i w czasie podróży. Kupując podobała mi się bardzo i cena była słuszna. Po powrocie odstawiłam i wiem, że nigdy więcej jej nie użyję.

Czas na późny lunch więc, pojechałam znów do Panery. Ta sama kasjerka która obsługiwała mnie dzisiejszego poranka, wciąż ci sami ludzie pracowali. Zatrzymałam się chwilę i z nimi podziamdziałam. 😁

Teraz?…. muszę kończyć organizację szafy, ale…. mi się odechciało.

Resztę rozwalonych rzeczy wepchnę w kąt pod wieszaki z bluzkami i niech tak leżą. Czy muszę być perfekcyjna?

A jeśli upchnę w kąt te rzeczy precyzyjnie i perfekcyjnie to…. czy wciąż będę perfekcyjna?

A tam nie ważne.

Moja szafa – moja perfekcja😁🤭.

Samotności nie odczułam tej niedzielki, grunt to zająć swoje ręce i głowę, a czas szybciuteńko zleci.


Tak miało być, upchnę, przydepczę, ucisnę w kąt resztę nieułożonych w szufladach, na półkach i nie powieszonych na wieszakach rzeczy i udam, że nie widzę.

Tak miało być, ale nie było.

Poukładałam wszystko do końca, do ostatniego ciuszka i bucika. Szczerze? Jak ja miałam dość robienia niedzielnych porządków w szafie! Po zakończeniu, spojrzałam lewym a później prawym okiem na ład jaki zapanował ale….nie było skakania pod sufit, było ufff ….. nareszcie koniec. 😰😰😰😰Czy warto było poświęcić kilka godzin dla jakiegoś UFFFFF?

Mogłam założyć nogę na nogę i się ponudzić, ale nie …. ja muszę zawsze, no zawsze znaleźć sobie jakieś zajęcie.

3 thoughts on “Jak spędzam niedzielę

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s