Nieporozumienie

Mam dużo zrozumienia dla rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi czy też rodzicami. Nie byłam i nie chcę być w takiej sytuacji. Nie wiem jak bym się w takiej sytuacji odnalazła. Mogę zrozumieć prostest w sejmie, jedynie w połowie.

Dlaczego matki skazują swoje niepełnosprawne dzieci na warunki przebywania, mieszkania, koczowania na sejmowym korytarzu. Dlaczego same nie mogą tam przebywać, wcześniej zapewniając tym dzieciom opiekę w ich miejscu zamieszkania? To brak szacunku dla dzieci, to jest poniżające dla nich, dla wielu dzieci jest to na pewno niezrozumiałe i męczące.

Walczą o godne życie, fundując swoim dzieciom upodlenie.

Zamieniły korytarz sejmowy w spalnię, jadalnię i sralnię.

Nie ma czego się obrażać jak ktoś powiedział, że na korytarzach sejmowych śmierdzi. Zdrowy człowiek się poci a pot nigdy nie pachniał. Prysznicu lub kąpieli nie zastąpi mokra szmatka, deodorant czy najlepsze petfumy. To żadna obraza, stwierdzenie … śmierdzi. Nie wymyjmy się dokładnie, a zwłaszcza kobieta podczas miesiączkowania, powąchajmy, później obrażajmy.

Nie mam pomysłu na wyegzekwowanie obietnic rządowych ale moim zdaniem nie tędy droga.

Wieszanie transparentów aby świat zobaczył. A co ten świat robi z wojnami, z afrykańskimi kobietami, reżymem w Columbii. Nie powinniśmy wciągać w swoje socjalne sprawy, innych krajów.

Moim zdaniem, kto ten bałagan stworzył ( bo to jest bałagan) powinien naprawić. Nie ważne w tej chwili jakim kosztem. Czy rząd ma, czy nie ma na to funduszy. Jak nie ma, to niech chociażby dodrukuje.

5 thoughts on “Nieporozumienie

  1. Temat na długie rozmowy niestety! To jest akt desperacji i uważam, że ci ludzie są upodleni od wielu lat. Nikt dla nich nic nie zrobił – rzucili jakimś marnym groszem,a to jest za mało. Zresztą emerytury w Polsce też są głodowe. Skoro sobie przyznają taką kasę, to znaczy, że ją mają i dlatego inni też będa się domagać swoich finansowych praw i tu jest pies porzebany, że darli się w kampanii, że kasa jest na wszystko!

    Liked by 1 person

  2. Też myślę, że to akt desperacji. No i poza tym w tym kraju tylko w wyniku porządnego strajku można coś dla siebie wyszarpać, bo inaczej zgarnie ten, co głośniej krzyczał…

    Like

  3. Zgadzam się z Tobą, nie tak załatwia się sprawy finansowe, nie przez poniżanie własnych dzieci. Moim zdaniem to rozgrywka polityczna, więc nie wtrącam się, nie znoszę polityki. Z dodrukowywaniem pieniędzy teraz nie jest tak łatwo. Poprzedni rząd poczynił pewne kroki, przez co sami tego zrobić nie możemy. Ale czy ten coś w tej kwestii zrobił tego nie wiem. Wszystko zbyt szybko się zmienia 🙂

    Liked by 1 person

  4. Myślę, że te matki chcą pokazać ich kochane pociechy, może chore dziecko zdobędzie współczucie? One i ich dzieci walczą. Matki językami, obecnością, a dzieci trwają, bo myślą że tak trzeba. Może ruszą sumienia i kasę. Ja współczuję im bardzo, że rząd zmusza ich do tego koczowania. Już dawno należało im pomóc.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s