„Przyjaciel”

Zajadę do domu, będę jeść smakołyki…myślałam…polskie szynki, pasztety, parówki, sery, kiełbasy jednym słowem…RARYTASY!!!!

W smaku …te rarytasy…takie same jak za wodą. W terminie zjadliwości to samo. Kupisz plasterków tyle co na śniadanie do zjedzenia, to zjesz. Na kolację wywalasz resztę do kosza. A miało być świeżo i smacznie. Jedynie paczkowana wędlina przetrzymuje kilka dni dłużej. Przechowuję w lodówce i zwiększyłam temp. chłodzenia.

Ziemniaki podobnie, po przekrojeniu są w ciapki i niektóre gatunki ciemnieją bardzo szybko.

Możliwe, że moje podniebienie jest mniej wymagające lecz mój nos wywęszy każdą sekundę przekroczenia terminu ważności żywności, nawet tą wydrapaną na etykietce.

Jednym słowem … dwa kraje i różnicy nie ma, oczywiście jeśli dotyczy to żywności.

Więc, jem to co można lecz apetyt w skali 1-10 oscyluje 4-5.

Kawci za wiele nie piję, niestety😪. Przed jej zrobieniem pomiar ciśnienia. To ono mnie teraz kontroluje, a miało być odwrotnie.

Wysokie … soczek lub herbatka owocowa.

Niskie …. wybór kaw mam duży😁.

Ot, kupiłam w pierwszym tygodniu moje winko Martini. Stoi i tak je zostawie. Nie to że brak towarzystwa. Z tym, że nigdy nie myślałam, że moim najwierniejszym niepijącym przyjacielem a właściwie stroniącym od alkoholu i kawy będzie, miernik ciśnienia krwi.

Zaprzyjaźniłam się na tyle, że zabieram go wszędzie, dbam o jego samopoczucie i dokarmiam bateriami. Żeby nie czuł się samotny, tableteczki jemu dzwonią w pudełeczku.

Tak rozpoczynamy dzień i podobnie kończymy😁.

8 thoughts on “„Przyjaciel”

  1. Niestety produkty spozywcze juz u nas sa marne, bo nafaszerowane chemią. Jak sobie sama czegoś nie przygotujesz, to z całą pewnością to co kupisz nie będzie bedzie pełnowartościowe.

    Like

  2. Ja także mam takiego przyjaciela. Każdego dnia mierzę sobie ciśnienie. W razie ciśnienia zwiększonego mam leki na obniżenie.
    Chodzę zupełnie nieźle, chociaż nie potrafię już pokonywać tak jak kiedyś długich tras.
    Myślę jednak, że trzeba się cieszyć tym, co jest. Ponieważ na rehabilitację jeżdżę jeszcze sama pociągiem bez opieki, a później w Warszawie przesiadam się do metra, następnie do autobusu, to uważam, że jest jeszcze dobrze. Lubię być samodzielna.
    Dbaj o siebie, bo nadciśnienie to podstępna choroba. Podejrzewam, że właśnie mój udar był spowodowany tym, że ciśnienia nie kontrolowałam.
    U nas jest dużo zmian w naszej miejscowości. Mamy Nowy piękny budynek, w którym mieszczą się Gminna Biblioteka, Gminny Ośrodek Kultury i piękne ze skośną podłogą kino na 100 osób. już dwa razy w tym kinie byłam. Poza tym jest w lesie park linowy i inne atrakcje, na które, oczywiście, tylko patrzę. Wspinanie się po linach jest dla młodych.
    Ściskam Cię bardzo mocno. Marysia.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s