„Wszystko dobrze”😢

Był sobie samochodzik. Kolor czarny z przyciemionymi szybami, a w środku…. a wewnątrz skóra czerwona na siedzeniach. Śmigał samochodzik ulicami miasta i przedmieścia. Zadbany był odpowiednio, w czas karmiony oliwką i benzynką. Sprawdziany na swoje okrągłe “nóżki” przechodził przed czasem. Wszystkie zabiegi kosmetyczne dokonywane były w renomowanych stacjach. Aż tu nagle…. ktoś GO podejrzał. Zachciało się komuś posiąść nie swoją własność. Ot tak po prostu. W myśl … chcieć to móc…móc to chcieć…

Nie

zważając

na właściciela

samochodzika,

wypatrzył GO i pewnej nocy, uprowadził.

Nie przeskodziły bramy i kamery.

Nie zważając na zawartość, ważne lekarstwa, dokumentację medyczną i książki.

Nie pomyślał…, że komuś przewróci życie do góry nogami. Nie chodzi tutaj, już o samochodzik, ubezpieczenie wypożycza zastępczy samochód, zwróci całą wartość samochodu na dzień kradzieży. Chodzi o lekarstwa które niezbędne są do przetrwania następnego dnia, chodzi o uczucia innych, bo nie tylko właściciel cierpi ale wraz z nim cała jego rodzina.

Już się wypłakałam, za siebie, za dzieci i za swój los.

Nie narzekam.

Dlaczego tak jest, jak się wali to wali się na wszystkich frontach.

Nie trzeba mi mówić, że sami przyciągamy zło, że obdażając uśmiechem i szczęściem innych, ono do nas wróci. Za dużo mam lat, aby mogłabym uwierzyć.

Teraz muszę pomagać synowi. Czasami brak mi pomysłu na sposób pomocy.

Co dalej?

NIE WIEM.

Wiem, że muszę być silna, silniejsza niż mogę sobie wyobrazić.

3 thoughts on “„Wszystko dobrze”😢

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s