Jeszcze nie czas…

Kilka dni wolnego. MM w pracy na wyjeździe, postanowiłam odozdobić domek. Każdego roku ozdabiam na zewnątrz i wewnątrz. Nigdy mniej, zawsze więcej i więcej. Dokupuję światełek, bąbek itp.

Ozdabiam nawet łazienki. Oczywiście sprzątania, jest bardzo dużo i robi się większy bałagan niż przy ozdabianiu.

Ściągam ozdoby z mebli, okien i rozbierałam choinkę, bez żadnego ustalonego wcześniej porządku. Srebrny pokój zostawiłam na koniec.

odzdabianie 2019

Do zdejmowania dekoracji używałam drabinki z trzema schodkami. Wygodnie i bezpiecznie.Tak też myślałam…jestem bezpieczna, nic mi sie nie stanie jeśli będę się trzymać i wszystko bedę robić ostrożnie…. I tak też się zachowywałam. Doszłam do kuchni. Na oknach sznury kolorowych delikatnych łańcuchów choinkowych. Wiadomo w sklepach na całym świecie, jest ogromny wybór, więc…w okresie przedświątecznym nigdy się nie oprę pokusie kupienia.

Z jednej strony okna kuchennego do zdejmowania łańcuchów (widoczne po lewej stronie zdjęcia) użyłam drabinki. Nie wiem, dosłownie nie wiem, możliwe że byłam już zmęczona i z za stołu kuchennego drabinki nie zauważyłam, że ją tam zostawiłam, stanęłam na krześle. Krzesła nie przysuwałam blisko okna, miałam nadzieję że łancuch po pociągnięciu się zsunie. Niestety nie zsunął  i nie dbając, że może się porwać, pociągnęłam po raz drugi i ze zwiększoną siłą.

To był błąd, to była zła decyzja. Padałam zciskając w dłoni kolorową świąteczną girlandę. Obok stał kosz z już poskładanym praniem. W głowie myśli leciały jak kometa  ..padnę na kosz, padnę na stopień kuchennych schodów, co będzie dalej…

Najpierw otarłam się nogami o kosz,  pośladki i biodra z hukiem opadły na podłogę, ostatnia była głowa. Myśl…co będzie????….

Głowa z wielkim ciężarem opadła na zgrzewkę zielonej herbaty. Plastikowe butelki zamortyzowały upadek głowy, ale nie tak bardzo, bo po upadku głowy, całe ciało aż drgnęło. Obolała wstałam. Krzesło nie wywrócone, poskładane pranie rozrzucone i daleko odemnie.

Cała prawa strona mojego ciała boląca. Prawa noga, łokieć i biodro uciarpiały najbardziej. Nie byłam pewna czy niczego nie połamałam, łokieć bolał okrutnie. Noga wykręcona ale … dało się ją poruszać. Głowa…głowa w tym upadku najmniej była poszkodowana.

Cały dzień, zgrzewka butelek plastikowych mi przeszkadzała. Nie przeszkadzała mi w poruszaniu się po mieszkaniu, przeszkadzała mi moim oczom. Byłam zła na siebie, że nie chowam jej do szafki,  nie wynoszę do garażu jak zwykle. Ale nie, patrzyłam i nic nie robiłam. Kolejny raz przechodząc obok zgrzewki z butelkami,  chciałam  chwycić i ją rozpakować. Butelki ustawić w barku. Coś mnie powstrzymywało. Coś nie pozwalało mi na wykonanie tej czynności.

Żeby nie zgrzewka,  moja głowa, uderzyła by o kant kuchennego schodka. Co by było? Nie wiem. Padając pamiętałam o schodku, zapomniałam o zgrzewce zielonej herbaty w plastikowych butelkach.

Miałam ogromne szczęście.

W łóżku długo nie mogłam zasnąć, wypiłam kawę dość późno to pierwsze, drugie …. byłam obolała. Miałam trudności ze znalezieniem odpowiedniej pozycji do snu.

Poranek przewitał mnie …bolącym nadgarstkiem, łokciem, biodrem, całą nogą.

Nie odczuwam, żadnego bólu głowy po upadku.

Miałam szczęście.

7 thoughts on “Jeszcze nie czas…

    • Też się cieszę, że tylko na poobijaniu. Mogło być źle. To pranie w koszu, wprawdzie poskładane, stało od rana do chwili mego upadku około 10pm.
      Stoi i dziś podobnie jak zgrzewka. Miałam ogromniaste szczęście.

      Liked by 1 person

  1. Całe szczęście, że nic sobie nie połamałaś. A swoją drogą, lepiej wchodzić na drabinkę wtedy, gdy w domu jest ktoś, kto Cię asekuruje. Serdecznie Cię pozdrawiam Marysia.

    Like

    • Witam Marysiu. Muszę zapamiętać aby się nie przepracowywać i będzie wszystko dobrze. No niestety mam to po TACIE, nie potrafię w swojej robocie czasami się zatrzymać. Jak MM jest w domu, to karze mi rzucić pracę natychmiast. Jesli jestem uparta to będzie stać i marudzić. Więc kończę rozpoczęte dzieło. Tak był dzisiaj. I dzięki mu za to bo przy lampach j latarce bym jeszcze pracowała.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s