Mieszane uczucia

A może nie jest tak, jak ja myślę? A może faktycznie, jest tak, jak mamusia przedstawia daną sytuację? Chociaż to jakaś paranoja, ale przecież … może mieć rację. Chociaż to niemożliwe, że młodsza siostra jej siada na łóżku, tapczanie i miesza jej w wersalce w mamusi graciarni. Mamusia jest każdego dnia w domu, zauważyłaby. Siostra i szwagier pracują, po pracy gotują obiad, podają mamusi i niby kiedy zrobiliby takie coś, jak przewracanie jej w rzeczach. Mamusia mówi, że jak śpi. Nigdy, przenigdy tego nie robili i dopiero nagle teraz, mieliby jej dokuczać? Z jakiego powodu?

Nie mam spokoju w swoim sercu. Paranoja, paranoją ale…nic się kupy nie trzyma. Siostra opowiada co innego, mamusia ma swoją wersję. Komu wierzyć?

Siostra opiekuje się mamusią, ale po oskażeniach z mamy strony ogranicza się do podania obiadu, zawiezienia lub wezwania lekarza. Największa awantura była o zmianę pościeli i przebranie się. Mimo to, że mamusia nie chciała zmienić tej cholernej pościeli, siostra to uczyniła.

Moje kontakty są poprzez skypa. Codzienne kontakty z moją matką, byłyby dla mnie nie do wytrzymania. Z tym, że ja mieszkałabym w innej dzielnicy i odwiedziny byłyby również nie każdego dnia. Siostra młodsza w tym samym budynku lecz w oddzielnym mieszkaniu.

Byłam przecież w ubiegłym roku. Chciałam zmienić obuwie na kapcie. Wskazaną szafkę przez mamusię otworzyłam i wzięłam papucie jakie mi wskazała. Były to stare, wykrzywione i śmierdzące kapcie. Na moje spostrzeżenia..śmierdzące, zużyte, wykręcone, powiedziała, że ma nowsze. Podziękowałam zostałam na bosaka. Powiedziałam że te śmierdziuchy pójdę wywalę do kosza na śmieci. Obruszyła się, że jak zechce to i sama może wyrzucić. Nie docierało do niej, że śmierdzi cała szafka i to nie ważne czy tam nowe leżą czy stare kapcie. Wszystkie nabrały nieprzyjemnego zapachu. Była zła na mnie, mam nie ruszać i to nie moja sprawa. Byłam tylko z tzw. doskoku, młodsza siostra jest na co dzień.

Nie miałam zamiaru się kłucić, nie przyjechałam wywoływać jakieś scysje. Śmierdziuchy mają się dobrze, leżą sobie w szafce, a woń ich rozchodzi sie po całym mieszkaniu. Kupiłam mamie nowiuśką bieliznę (będąc w Polsce). Wysłałam paczkę na święta z nowiuśką, również bawełnianą bielizną. Można zgadnąć…nie nakłada, woli te majciochy z których gumka już wyłazi. Majciochy rozciągnięte. Skąd wie, że majciochy rozciągnięte? Robiłam dla mamusi pranie w swoim domu. Składałam te szmaty i nadziwić się nie mogłam… dlaczego? A kiedyś tak dbała o siebie, gdzie się podziała ta czysta dbająca o siebie osoba?

Tak…jestem rozżalona, bo daję tyle z siebie serca, a ona ciągle obgaduje i mnie również oskarża, plotkuje.

Po dzisiejszej rozmowie z mamusią, mam mętlik w głowie. Znów przyjęłam tabletke na uspokojenie, chce mi się płakać.


3 thoughts on “Mieszane uczucia

    • Jak można przetłumaczyć…plotkowanie na swoje córki, opowiadanie o nich z taką nienawiścią, że zaczęłam się bać swojej matki. Nie była łatwym człowiekiem, teraz jest ….nawet przykro o tym wszystkim pisać. Dlaczego zmienia się na gorsze a nie lepsze?

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s