Przeczytałam i nie doczytałam…

Bo poruszyło mnie coś…..

Nie zajmuję się polityką, bo wiadomo, każda następna partia rządząca, dorwie się do “rządzenia” i szarogęsienia się …. i będzie tak samo.

Nikt się taki nie urodził, żeby wszystkim dogodził.

My jako naród, bez znaczenia na lokalizaję na tym globie ziemskim, albo się dostosujemy albo padniemy.

Jednostka ma wiele do stracenia zaczynając od braku mleka dla niemowlaka do własnego lub życia najbliższej osoby.

Jestem prawie na bieżąco z wiadomościami z kraju w którym mieszkam oraz w którym się urodziłam. Raz się zgadzam, innym razem nie, z ustawami zarządzeniami i nakazami zatwierdzanymi przez ustawodawcę.

Zgadzam się – jestem zadowolona, że idzie coś tam w wielkim świecie, powiedzmy, po mojej myśli. Z tym, że … wcale nie musi się z tymi ustawami zgadzać mój sąsiad lub ktoś z rodziny.

Nie zgadzam się – mogę być sfrustrowana, ale widzę wokół mnie zadowolonych. To oznaczałoby, że coś poszło po ich myśli. Nie złapię transparentu w dłonie i nie będę wykrzykiwać nienawistnych haseł, bo z rana muszę iść do pracy, to pierwsze. Drugie, patrząc na hasła osób z innego, powiedzmy, zgrupowania, mogłoby dojść do rękoczynów. Chociaż jestem przeciwna, wszelkiemu mordobiciu. Brzydko mówiąc.

A więc, nie zajmuję polityką, a dyskutuję tylko w gronie mi znanym.

Mogę podyskutować o ptaszkach, kwiatach, literaturze itp. wyłączając politykę. Nie jestem wszechwiedzącą matroną, ale dobrym i cierpliwym słuchaczem, na pewno.

Mój świat to jest moja rodzina. Dzieci ( siostra przedwczoraj powiedziała … jesteś szalona na punkcie swoich dzieci, i wszystko co dla nich robisz, robisz dobrze…miło był to usłyszeć), MM którego kocham i szanuję. Rodzice, obecnie moje uczucia są zachwiane, ale kocham swoją mamusię, martwiąc się bardzo o jej zdrowie psychiczne. Siostry, jak to w rodzeństwie bywa, ale mogą na mnie liczyć.

Kolejność członków rodziny jest przypadkowa i proszę niczego się nie doszukiwać. Miłość i szacunek nie musi ze sobą walczyć, tak jak nikt z rodziny, nie musi walczyć o moje uczucie.

Moim światem jest praca w ogrodzie, sadzenie kwiatów, pielenie, podlewanie. Uwielbiam prace fizyczne i nie straszne jest dla mnie zrobienie pustaka żużlowego, zmurowanie ściany – z otynkowaniem miałabym problem.

Mój świat to rodzina i namacalne życie codzienne, jakim jest pieczenie bułeczek, chleba….itp, właśnie, dziś na zamówienie będę gotować grochówkę😁🍵🍵🍵

Moim światem jest mój dom, w którym tak wiele się dzieje, że nie muszę sięgać do polityki aby sobie czas nią wypełniać.

Może wydać się to przyziemnym, lecz wolę żyć i stąpać po ziemi, niż latać w obłokach i spaść z nich na ziemię dotkliwie się tłucząc, w najlepszym przypadku.

Można też powiedzieć, mam już swoje lata. Zaczynałam od malarza klubu wiejskiego a skończyłam na wykładowcy akademickim. Z nie jednego pieca chleb jadłam i nie jeden piec rozpalałam.

Tak jak wielu z nas zastanawiam się…jakie losy czekają naszą kulę ziemską… Mnie tu już zapewne nie będzie, kiedy wprowadzą latające taxi. Ale taka jest kolejność … rodzimy się, żeby umrzeć….

Dzięki rodzicom, zobaczyłam ten uroczy świat i poczułam co to jest życie.

Politykę zostawiam za sobą, ona nie jest moim motorem, na każdy następny mój dzień.

7 thoughts on “Przeczytałam i nie doczytałam…

  1. I dobrze, że polityka nie rządzi Twoimi relacjami z bliskimi, którzy przecież mogą mieć inne polityczne zapatrywania. Ja też staram się tak robic, bo u mnie w rodzinie również mieszanka poglądów i racji:)

    Like

  2. A ja jestem zwierzęciem politycznym i ciekawi mnie to, co się stanie w moim kraju, a dzieje się bardzo źle. Chcę normalnej Polski dla moich Wnuków, ale chyba daremne są moje prośby, bo dzieje się fatalnie.

    Like

    • Chcieć, a mieć są bardzo daleko od siebie, jeśli żadnego wpływu na to nie mamy. Elu zauważ, że nie ważne kto jest u władzy, zawsze jest ta sama piosenka…obiecanki cacanki…
      Czy siedzący na tronie zrozumie, siedzącego na chodniku? Pomoc bez zrozumienia sytuacji, nie jest pomocą a poniżeniem.
      Nie oczekuj od władzy jaka ona by nie była, cudów. Bo cudem będzie kiedy wyborcze obietnice spełnią się w 100%, nie powodując pustej kasy, podwyższania podatków, podwyższania cen towarów itp.
      Teraz jest obwinianie każdego, za wszystko co powiedział i nie powiedział, co zrobił lub nie zrobił. Patrząc na tą karuzelę, zła, nienawiści, zakłamania i zabijania, dochodzę do wniosku, że w najbliższych wyborach społeczeństwo polskie nie będzie miało na kogo głosować. Ale…podobnie jest na całym świecie.
      Zaznaczam, że są to moje przemyślenia i nikogo nie chciałam urazić ani ubliżyć.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s