Plany

A mówiłam, że nie planuję. Tylko nie zawsze da sie wyjechać na wakacje bezplanowo. Po prostu to niemożliwe. Trzeba zarezerwować hotel, bilet lotniczy i samochód na czas pobytu. Nie polecisz jeśli nie masz przynajmniej blitetu lotniczego. Mozna jechać samochodem jeśli jest to w możliwościach komunikacji lądowej. Trzeba jednak mieć w planach: tankowanie, jedzonko i odpoczynek na trasie.

Więc, w ubiegłym roku nie wyszedł nam wyjazd na wakacje połączone z uroczystością 13-tej rocznicy ślubu. Zarezerwowany hotel i bilet lotniczy, trzeba było odwołać, niestety. MM rozpoczął pracę w nowej firmie, na siłę można było lecieć na nasze wakacje, lecz nie wypadało.

W tym roku, a właściwie w tym tygodniu, lecimy na Arubę, wyspę o powierzchni 179km² z ładnymi plażami i wieloma atrakcjami. Mamy zarezerwowane niektóre z nich, jakie oferuje wyspa. Pływać łodzią… będę ale nie za bardzo lubię, przeżyję, lecz gubię się w małych przestrzeniach. Kołysanie też przeżyję jeśli zażyję tabletkę. Panicznie boję się wody, no cóż jak atrakcja to atrakcja, popłynę. Będzie zachód słońca z lamką wina, safarii, wycieczka po wyspie na ATV, śniadanie z lunch na żagłówce i coś tam jeszcze co MM uważał za stosowne zarezerwować.

Oczywiście, że jestem podkscytowana, bo jakże inaczej.

Biorę za sobą najnowszy aparat fotograficzny jaki mi MM zakupił. Jest to Sony RX100 VI. Mały, poręczny i podobno wiele potrafi. Uczę się obsługi, mam nadzieję na cudowne zdjęcia. Biorę również ze sobą mego NIKON750, jest niezastąpiony.

Jeszcze nie byłam na wakacjach a ostatniej nocy, spaliła mi się skóra. co było przyczyną tej alergii nie wiem. Początkowo poczułam, że skóra jest gorąca, i czerwienieje, po nie spełna minucie już mnie ogniem paliła  i za chwilę swędzenie. Mogłam w tamtym momencie skóre z siebie zedrzeć. Obudziłam MM, który przyszedł mi na ratunek. Pomógł mi posmarować się maścią Cortizone-10, która prawie natychmiast zaczęła działać. Temperatura skóry zaczęła opadać, kolor też wracał do normalnego koloru ciała. W momencie “ataku” skóra wyglądała jakbym spaliła się na słońcu tylko bąbli nie było widocznych, jedynie przy dotyku były wyczuwalne podskórne.

Zanim wyruszę na wakacje, postaram się jutro odwiedzić lekarza. Nie chcę żadnych niespodzianek na moich wakacjach.

Dziwne. Zaczęło oklo 2 tygodnio temu, od jęczmienia na oku. Magia magią, przesądy przesądami ale wyczytałam, że pocieranie złotem, pomaga. Powiem, że pomogło. Zaczerwienieni, swędzenie i ból powieki ustawał, kiedy zaczęło mnie boleć nad nadgarstkiem w miejscu gdzie nosi się zegarek. Promieniowało do środkowego palca. Bół ostry, że czasami wydawałam syczące dżwięki. Prowadząc samochód musiałam zdjąć zegarek bo ból był bardzo dotkliwy. Dwa dni i o bólu ręki zapomniałam, ale… szyja dała o sobie znać. Bół z prawej strony przejmujący i nie ozwalający na prawo skręt. Dotknąć nie można, skręcić nie można. Migdałki ok, przełykanie też normalne. 2-3 dni smarowałam maścią i chodziłam owinięta leciutkim szaliczkiem. Ból szyji mijała kiedy… opryszcka zaatakowała mój pośladek.

Zaczęłam siebie pytać… kiedy to się skończy? Opryszczka nie pozwalała na spokojne siedzenie i leżenie. Stanie ok ale ciężko prowadzić samochód w pozycji stojącej jak też i spanie na stająco wyglądało mi na nie bardzo komfortowo. Opryszczka już się goiła w czym pomogła maść Abreva, zaatakowała mnie płonąca alergia.

Tylko … nie mogę znależć przyczyny. Skutek to był, jeszcze trochę to bym została bez skóry.

Przypuszczam, że wirus mnie jakiś zaatakował.

Na wirusa nie ma lekarstwa – podobno. Może, można czymś go chociaż uśpić jeśli nie ma sposobu na zabicie.

2 thoughts on “Plany

Leave a Reply to czymi.KB Cancel reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s