Szósty dzień wakacji

Trzeba było wcześnie wstać. Wakacje, a ja muszę się zrywać o świcie. Bo na wakacjach 7:30am, to jest skoro świt. MM jest wczesnym “ptaszkiem”, zanim mnie obudził to już miałam bułki i coś do bułki oraz cieplutką kawę ze Starbucksu.

Na dole, przed wiejściem do hotelu mieliśmy czekać na autobusik. Czekamy i czekamy, Autobusiku nie ma. To jest island time, nikt się nie spieszy. Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Podobnie było na Bahamas, zamawiasz, czekasz i czekasz.

Busik podjechał po 45 minutach. Pojechaliśmy na zwiedzanie wyspy. Wycieczka trwała 6 godzin. Przystawaliśmy w kilku ciekawszych miejscach aby zrobić zdjęcia.

Nie zauważyłam bezdomnych ludzi, ale…psy chodzące bezpańsko, to i oczywiście.

Budownictwo parterowe, jeśli dom piętrowy to schody były usytuowane na zewnątrz.

Domy zbudowane z pustaków i otynkowane, podobnie z murami (ogrodzenie)wokół domów. Domy pomalowane na różne kolory, podobnie i ogrodzenia. Większość ogrodzeń to są mury, trafiały się metalowe oraz drewniane sztachety. W niewielu przypadkach ogrodzenia sięgały może 2 metrów, pozostałe to niskie ogrodzenia do 1m. Co oznaczało by, że wyspa nie ma problemu z kradzieżami.

Centra miast, to są hotele i cała sieć handlowa. Wyspa posiada własną rafinerię. Energię elektryczną pozyskuje z wiatru, słońca i oceanu. Skąd mają cement, piasek i wapno (składniki pustaków) nie dowiedziałam się.

Po powrocie z wycieczki padliśmy na łóżka i pochrapaliśmy.

Po przebudzeniu odkryłam że ramiona, plecy i z przodu jestem czerwona jak raczek. Wybierając bluzkę na ramiączkach nie wzięłam pod uwagę że, słońce opala również, przez szyby.

Żeby ten raczek mi nie dokuczał swoim pieczeniem, to byłoby ok. Ale niestety, ramiona piekły i plecy też. Mało pomogła maść, po opalaniu na czerwono.

W trakcie wycieczki zatrzymaliśmy na lunch na Baby Beach.

Kelnerem był norweg, który odwiedził Toruń, Grudziądz i Gdańsk. Bardzo chwalił sobie pobyt w Polsce i miło wypowiadał się o spotkanych i poznanych polakach.

Szczerze….poczułam dumę, że ktoś na tej małej wyspie u brzegów Wenezueli chwali moich rodaków.

Kobieta witająca przybywających zgłodniałych gości do restauracji Big Mama Grill na Baby Beach Aruba.

One thought on “Szósty dzień wakacji

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s