Relaksująco-stresujące sprzątanko

Zimno dziś na podwórzu. Wczoraj chłodziliśmy w domu, dziś ustawiłam ogrzewanie. Ostatnie taxy wysłane i do czwartku mam wolne. Zajechałam do sklepu zrobiłam zakupy na te kilka dni wolnego i… nie wiem co z tymi dniami zrobić. Poukładam w pokoiku “graciarni”. Przyszedł czas na przejrzenie, wyrzucenie, ułożenie. W najgorszym nieporządku są moje sprzęty fotograficzne. Wymieniam obiektyw – położę gdziekolwiek. Zmieniam aparat też kładę lub wsunę w wolne miejsce. Filtry całkowicie rozkompletowane. To jest tylko i wyłącznie mój pokoik “graciarnia” więc robię co chcę. Walizeczki mogę wynieść na poddasze, ale mi się nie chce. Może jutro to zrobię. 

 

Więc, zabieram się do organizacji “graciarni”.

 

Jak, mi szło sprzątanko?

Nie najlepiej. Ciągle coś mnie od prac porządkowych odciągało. A to muzyczkę znalazłam, a to przez okno wyjrzałam pocieszyć oczy pięknymi kolorowymi tulipanami rosnącymi na moim “polu”, a to sprawdzenie jakiś wiadomości na komórce, a to… a to..

Zrobiony …ten porządkowy bałagan, rozprzestrzenił sie po moim pokoju-biurowym.

Robiłam przerywniki z kawcią, jedna, druga i trzecia, a w nocy…. a w nocy dziwiłam się, że spać nie mogłam.

Próbowałam a jakże, zasnąć.

Gaszę światło i czekam…czekam…czekam…Szybciej bym  trzęsienia ziemi się doczekala. A były w moim regionie już dwa. Zapalam świato i gaszę, gaszę i zapalam. Jak tylko książkę do ręki biorę…ziewam, oczy dłońmi pocieram (wiem, wiem robię to od lat, jak małe dziecko), już..już powinnam zasnąć. Książkę szybko odkładam…jeszcze ziewam…gaszę światło… wszystko prysło. Znów zapalammmmm….znów biorę książkę ze stolika…otwieram książkę, nie zwracając uwagi na której stronie…i powtórka.

Ziewam, kułakiem przecieram oczy, zasssyyypiam. 

Przemęczyłam się tak do tej 3am. 

A obiecałam sobie, że kawy nie wolno mi pić póżniej niż 2pm.

Kiedyś to były czasy… a może kawa nie była kawą? Mogłam pić 7 dziennie a fusy przegryzać. Ostatnia mogła być przed samym wskoczeniem do łóżka. A teraz….nie później niż 2pm…

 

Świat się zmienił…kawa się zmieniła…

 

 

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s