Poświątecznie z bułeczkami

U mnie to już wczoraj (poniedziałek), było po świętach. Poniedziałek jest dniem pracy. A więc kto żyw, do pracy i szkoły. Mnie też zawiało do pracy, po pracy – przywiało do domku. Sałatka warzywna na ukończeniu, wędlinę dziś dokupiłam. Mazurek “sam cukier” dojadłam wczoraj, podobnie babkę.

A dziś…

rośnie rozczyn na ciasto drożdżowe, zrobię bułeczki nadziewane dżemem wiśniowym oraz masą serową.

Chce mi się czegoś do jedzonka, czegoś niesprecyzowanego. Może bułeczki mnie zaspokoją. Kto wie….

Więc, rozczyn rośnie a ja czasami podglądam…

ROŚNIE!!!!!!😱😱😱😱

Rozczyn wyrósł cudnie. Ale jest jedno ALE…połączyłam wszystkie składniki, a ciasto….za rzadkie. Toż wiem jakie być powinno. Tak tak, zależy od mąki. Tylko, dosypałam 200g, ciasto rzadkie.

Odstawiłam do podwojenia się, tylko jak się ono ma podwoić, jeśli przelewa się między palcami. No nic. Mam czekać godzinę. Będę zaglądać. Opatuliłam kocykiem, przykryłam folią na to czystą ściereczkę.

W przepisie było …przykryć czystą ściereczką…hmmm. Toż nikt nie przykryje ścierką od podłogi lub o zapachu czosnku lub cebuli….

Zapomnieli zaznaczyć ….suchą czystą ściereczką….

Kto pisze te durne przepisy?

Pewnie, że mogę ich nie czytać i wg nich ciasta nie piec.

Tylko z tych mądrych przepisów, ostatnie bułeczki mi się nie udały😩😩😩😩😩

Bułeczki w piekarniku.

Znów muszę powiedzieć, że coś zrobiłam na odwyrtkę. Do sera dodałam całe jajko. O tak, po prostu całe, diabeł podkusił. Ser wyszedł jak kisiel lejący.

Myślę, że powinnam dać spokój z tym pieczeniem w stresowych dla mnie dniach.

Chciało się czegoś słodkiego a nie “sam cukier”.

Pieką się moje bułeczki. Niektóre wyglądają jakby były chore.

Upiekły się!!!!!!To jest chora bułeczka.

Bułeczki rozpływają się w ustach. Ciasto puszyste i delikatne.

Będę piekła wg tego przepisu. Przykrywała czystą ściereczką 🤪a po upieczeniu się zajadała.

Trzeba będzie zapisać się na siłownie!!!🤸🏻‍♂️🏋️‍♀️🤾‍♀️

4 thoughts on “Poświątecznie z bułeczkami

  1. Och, coś świeżutkiego do buzi, po świętach!! Pycha. Na święta naszykuje się pełno jedzenia, stoi to kilka dni a zęby wtedy robią mi się długi na takie jedzenie. Lubię świeżo upichcone. Te bułeczki to dobry pomysł.

    Liked by 1 person

Leave a Reply to 365dniwobiektywielg Cancel reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s