Ostatni dzień Stycznia 2020 roku

Zapach gotującej się kawy poszybował wysoko pod sufity i ogarnął cały parter. Chodzę i szczęśliwa chodzę po domu, wciągając nosem aromatyczny zapach. Za oknem pada i jest zapewne wilgotno. U mnie w domku ceplutko-aromatycznie. Zegar wybija 11:45am. Napawam się spokojem, ciszą. Ciszą? Deszcz pada, krople spadając dźwięczą w rynnach.☹️

Popijając kawę, liczę godziny. O której godzinie będę mogła piec chlebki. Ciasto (na zakwasie) na chlebki będzie rosło około 7-8 godzin. Jeden chlebek zwykły, drugi słonecznikowy, z wierzchu posypałam pestkami z dyni, tak dla urozmaicenia.

Zanim chlebek będzie gotowy do skonsumowania, robię ciasto na dwie bagietki.

Międzyczasie wstawiłam pranie. Jak widać choroba już na dobre mnie opuściła.

Bagietki – palce lizać. Nie mogłam się powstrzymać od odłamania.

Chlebuś również się upiekł. Jeszcze za gorący aby przekroić. Podobno chlebuś po wyjęciu z piekarnika jeszcze dopieka się, aż do całkowitego ostudzenia. Więc za radą profesjonalnych piekarzy… nie kroić przed ostudzenien…., cierpliwie czekam. Jestem bardzo ciekawa smaku chlebka z pestkami słonecznika.

Nieprawdaż, że pięknie wyglądają?

3 thoughts on “Ostatni dzień Stycznia 2020 roku

  1. Pięknieeeee……! I bardzo apetycznie 🙂 Z żoną też robimy chlebek, ale nie na zakwasie… mąka krupczatka, nasiona siemienia lnianego, słonecznika, dyni, otręby, kminek, czarnuszka, sezam, cukier, sól, drożdże, woda. W sumie ok. trzech godzin i chlebek gotowy! 🙂 Raz w tygodniu trzy bochenki. Ja osobiście już od paru lat nie jem innego chleba. Kiełbaski – białą i podwędzaną swojską, wędzone szyneczki i schab to już moja robota! Oczywiście żonka pomaga! Smacznego! Pozdrawiam serdecznie! 🙂

    Liked by 1 person

    • Z mąki krupczatki, nie piekłam. Ciekawa jestem smaku. Na zakwasie się przejadł. Postawiłam zakwas z mąki pszennej ( po raz kolejny) zobaczymy co tym razem wyjdzie😠. A wędlinki zazdroszczę. Myślę o zakupie małej wędzarni, czy myśl zrealizuję, nie wiem. Za dużo “zainteresowań”.

      Like

  2. Zakwas z mąki pszennej (takiej do wszystkiego) bąbelkuje i dobrze pachnie. Potrzymam jeszcze kilka dni i oczywiście będę go pielęgnować. Mam nadzieję na smaczny chlebek.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s