jak dobrze pamiętam…

nie było wirusa, też ludziom było źle, bo  za mało wszystkiego lub za dużo.

Słońce latem świeci i w tyłek pali – źle

Deszcz pada – źle.

W autobusie pijak smierdzi – źle

paniusia wylała flakonik perfum na siebie  -źle

Teraz mamy na całym świecei koronkę – też źle.

Bo to się siedzi w domu i nie można wyjść, ale jak koronki nie było,  to siedziało się w chałupie i tyłka z kanapy się nie podnosiło przez tydzień albo i więcej to wtedy było OK.

Do kina się nie chodziło miesiącami a tu narzekanie, że do kina wyjść nie można.

Pracowali ludziska w biurach i narzekali, że chętnie by wzięli urlop a szef nie daje. Teraz są na urlopie i też źle.

Dzieci nie mają odpoczynku, tyle w szkołach zadają, że dzieciaczki nie radzą z programem i główeczki ich bolą – teraz dzieciaczki siedzą w domkach nie chodzą do szkoły, mają więcej czasu na kontakty z rodzicami – też źle.

Ludzie opamiętajcie się – DOSTOSUJCIE SIĘ!!!!!

Zajmijcie się sobą, rodziną i w końcu zauważcie że macie swoje dzieci. Porozmawiajcie.

Przestańcie narzekać i  czekać z niecierpliwością końca koronki. Co zrobicie jak koronka zostanie z nami jeszcze 12 miesięcy?

Obgryzanie paznokci na nic się zda, narzekanie również.

Każdy miał jakieś plany i niestety trzeba wszystko przełożyć lub po prostu zrezygnować.

Trzeba nauczyć się obok koronki żyć i z nią również.

 

 

 

13 thoughts on “jak dobrze pamiętam…

  1. Lajtowo bierzesz problem. Może posłuchasz naszej telewizji, z której jesteśmy epatowani grozą. Ponoć u Was kawiarnie są otwarte, a u na wszędzie wisi kłódka!

    Like

    • A jak często chodziłaś do kawiarni? Elunia bez przesady. Można i w domu wypić kawę w tych trudnych czasach. Można wstrzymać się również od spotkań towarzyskich na jakiś czas. Tęsknota fajne uczucie ale ….coś za coś. Swoje obecne życie “przemeblowałam”. Jeśli tak trzeba i tak nakazują obecne przepisy należy się dostosować a nie buntować. Czytam oczywiście internet i wiem co się dzieje. U nas też przekłamania ale nie ma perfekcyjnej władzy. U nas są puste sklepy, bo kto pierwszy ten lepszy. Wczoraj upiekłam chałkę z mąki (wybielanej) której nigdy nie kupowałam. Tylko ta mąka stała na półce sklepowej i jedno jedyne opakowanie. Jakby na mnie czekała. Wzięłam co było. Inni może byli wcześniej, nie wiem. Nie narzekam. No nie udała się chałeczka, ale cieszę się że zjadliwa. Również siedzimy w domu, MM 2 miesiące ma przed sobą. Myślimy o szukaniu pracy w sklepach spożywczych, co mija się o 1000 km z naszym wykształceniem. Ale sytuacja jest, jaka jest i trzeba się dostosować. Jak trzeba będzie to pójdę do szpitala na salową. Trzeba się nauczyć żyć w innych czasach, zapomnieć o wygodzie.
      Trzeba cieszyć się, że koronka nas omija i trzymajcie się wszyscy jak najdalej od niej.

      Like

  2. U nas od wczoraj zamkniete biblioteki I restauracje. Zgrupowania odwolano tydzien temu. Nie mam znajomych wiec nie slysze narzekania, zaluje, ze nie robilam zapasow, bo sklepy otwarte, ale niewiele w nich jest.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s