ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Tatuś zmarł w 2009 roku.

Tak, powiesz dawno.

Zależy jakie więzi miałaś/eś Ojciec – Ty oraz Ty i Ojciec.

I co z tego, że dawno, to znaczy że nie tęknię, nie myślę?

Tęsknię, myślę, wspominam i rozmawiam, nie tylko w myślach.

Mamusia żyje, nie miałam i nie mam żadnych informacji, również rozmawiam w myślacj i na głos.

W dzieciństwie i jako nastolatka przysparzałam im kłopotów. Ale nigdy nie pozwoliłam powiedzieć komuś na moich rodziców starzy, zgredy czy wapniaki. Sama też nie używałam tych określeń do swoich ani kolegów-koleżanek rodziców. Mogłam być zła na rodziców i trzaskać drzwiami, nie odzywać się przez kilka dni i odmawiać posiłków, a Oni czekali, cierpliwie czekali. Dawali mi czas i przestrzeń.

W dorosłym moim życiu, nie obciążałam ich moimi problemami. Dzieliłam się radościami.

I dziś, kiedy chciałabym się podzielić radością, staję przed Tatusia i Mamusi zdjęciem, dotykam lekko moich rodziców mówiąc…. zobaczcie, zobaczcie, wszystko mi się układa.

Łzy napływają do oczu, bo nie mogę do Nich już zadzwonić i usłyszeć Ich głos.

„W najszczęśliwszych wspomnieniach z dzieciństwa nasi rodzice też byli szczęśliwi”. – Robert Brault

Posted in ,

Leave a comment