ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Przed 9am słońce jeszcze niziutko. Oczywiście korzystamy z tarasu bo nawet o poranku jest jeszcze cieplutko 22C.

Taka temperatura mogłaby być cały rok.

Ale, prawie zawsze jest ale. Zanieczyszczenie powietrza było na tyle wysokie, że uruchomił się jeden z detektorów. MM otworzył okno w sypialni dosłownie na 20 minut. Chwycił mnie dziwny kaszel. Z tym szybko sobie poradziłam.

Jednym słowem siedzieć w domu i nie wychodzić.


Szykowałam closet/szafę do malowania. W dalszym ciągu szpachlowałam oraz silikonowałam szparki pomiędzy ścianą a ramą okienną i drzwiową.

Nieużywane wentylacje w łazience, może nie naprawiłam ale udrożniłam ich wywiewy. No bo jak usłyszałam, że będzie dzwonić po fachowców to poszłam na poddasze i sprawdziłam co się dzieje, że jeden nie działa a drugiego nie używam. Nie kąpię się i nie biorę prysznica w gorącej wodzie, lustra u mnie nigdy nie zaparowane. Mam okno to uchylałam i uchylam.

Ale jeśli robię remont to już trzeba wszystko sprawdzić i jeśli nie używane niech będzie prawne.

Zdjęłam kratki na suficie, wyczyściłam z kurzu. Jedna wentylacja była odlączona od prądu. Poźniej jak wspominałam wywiewy udrożniłam i wszystko sprawne i działa.

Zdjęłam kratkę od nawiewu chłodzenia i ogrzewania. Wyczyściłam, rurę w środku pomaluję na biało tak jak wszędzie to robiłam.

Nie przepracowałam się ale te drobne naprawy był czasochłonne.

Od czau do czasu spotykaliśmy się z MM na parterze na kawce.

Pogaduszki nie były tarasie lecz przy kuchennym stole.

Posted in

Leave a comment