ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Dobra wiadomość: nie muszę schodzić na sam dół, widzę na kamerze, że łapka/pułapka wciąż jest pusta.

Wniosek z tego płynie taki. Nie pozwoliłam myszkom na zadomowienie się, znalazły w innym domu lub budynku gospodarczym kącik na zbudowanie gniazda i przeczekanie zimy. One wcześniej wiedziały, że idą minusowe temperatury i zapewne spieszył się bardzo. Nie dałam im pozwolenia, mało tego nastawiłam całodobowy pogląd. Kto by się na takie warunki zgodził? Chodzić i niepokoić to jeszcze do przeżycia ale kamera, żadnej intymności.

Tak, mam o poranku -1C. Zimno!!!

Dziś i jutro jestem w domu. Na ile będę mogła, będę pracować przy elektryce. Zamierzam zainstalowanie puszek sufitowych i położenie kabla elektrycznego.

No tak, aby coś naprawić trzeba coś zdemolować. Niestety pierwszej puszki nie udało się zainsalować od strony sufitu. Musiałam na strychu zdjąć jedną płytę podłogową. No i pojawiły się problemy. Płyta nie była przybita gwoździami lecz przyśubowana śrubami. Bardzo dużo czasu straciłam na poszukiwaniu wiertarko-wkrętarki. Śrub montażowych nie da się wykręcoć zwykłym śrubokrętem.

Zanim znalazłam wiertarkę, zrobiłam przerywnik. Ostatni raz używał MM, więc głupotą byłoby pytanie jego….gdzie położyłeś…..odowiedź byłaby następująca….ja zawsze odkładam na miejsce. Czy dobrym miejscem jest bieliźniarka? Ostatnio pracował przy drzwiach do bieliźniarki. Nie, nie skończył bo nie zaczął. Postanowił, że kupi nowe drzwi. A mi to wszystko jedno, mają być i koniec. Mnie o pomoc nie prosi, to się nie wychylam.

Ostatecznie znalazłam wiertarkę i przy pomocy MM, który trzymał tekturę od dołu przy suficie zainstalowałam puszkę elektryczną. Tekturę trzymał po to, aby puszka trzymała poziom i nie wystawała za brzegi sufitu.

A wyszło dobrze. Teraz należy to wyrównać, zaszpachlować i pomalować, nawet pomimo, że oświetlenie wszystko zakryje. Oczy moje widzieć nie będą ale sama świadomość, że niechlujnie zrobiłam i zakryłam, nie dałaby mi spokoju.

Następne zadanie nie było związane z remontem. Wymiana jednego oświetlenia na poddaszu. Przy instalacji tego oświetlenia straciłam około godziny. MM powtarzał, że on to zrobi, ale nie rwał się jakoś to tej tobity. W tym przypadku zaproponowałam MMowi, że ja to zrobię. To była wymiana nowego oświetlenia do starej elektrycznej puszki.

Dstęp do miejsca gdzie należało wymienić jest dość skomplikowany. Wymęczyłam się i kilka razy użyłam niecenzuralnego słowa. Pracownicy budowalani ciągle używają wulgaryzmów czemu ja nie mogę. Nie, nie pomogło w pracy ale na nerwy było kojące. Wymordowałam się z wymianą ale zrobiłam solidnie.

Następna puszka a w zasadzie tylko krążek czekał na zainstanowanie. Przy tym też się umordowałam. Musiałam wyciąć większą dziurę w suficie bo kanciak w miejscu centralnym był bardzo zużyty i nie miałam zdrowego i dobrego miejsca na wkręcenie śrub.

Do zamontowanego nowego krążka, przykręciłam już część od oświetlenia. No i oczywiście zabezpieczyć dziury itd……

Niestety ale nie położyłam nowego przewodu elektrycznego. Nie chciałam się zamęczać. Ale….odkurzyłam całe piętro.

Jutro jeszcze jeden dzień w domu.

Jeśli zakończę prace nad oświetleniem to będzie mi łatwiej. Nie będzie kurzu i bałaganu. Szafki jeszcze czekają na zdjęcie. Drzwi od prysznica również bo uszczelkę w drzwiach należy wymienić.

I najważniejsze fuge bordową (odcień ciutkę inny) znalazłam. To najlepsza wiadomiść. Druga fajna, że nareszcie będę mogła spryskiwać się woda po kąpieli w wannie.

Lustra też wymieniam i wiem jakie będą, może zmienię zdanie ale wątpię.

Aaaaaa… sedes. Myślałam o podświetlanym, ogrzewanym i z bidetem. Dla mnie nie ma problemu elektrykę doprowadzić. Wody ciepłej już nie dopowadzę bo tutaj rury aluminiowe i na spaw. Ale czy na pewno chce te wszystkie bajery? Nigdy nie przesiaduję w toalecie z książką na kolanach. Ta część łazienki nie jest czytelnią.

Mam nad czym myśleć, mam dużo jeszcze do zrobienia.

Ale senes wymienię, pytanie na jaki.

Posted in

Leave a comment