Poniedziałek 11/13/17

Dziś miałam trudny dzień w pracy. Wyjechałam przed 6am do domu wróciłam po 3pm. Pocieszające że jutro wolny dzień.

Ponad miesiąc temu na córci przód samochodu na parkingu najechał inny samochód. Młody człowiek zamiast włączyć automatyczną skrzynię na D włączył na R. Nie duże uszkodzenie ale dlaczego miałaby pokrywać koszty naprawy z własnej kieszeni. Nareszcie ubezpieczenie wczoraj się odezwało. Córcia przesłała im wszystkie zdjęcia jakie miała z tego zdarzenia i teraz czeka.

Rozpoczęłam ozdabianie yardu. Mam mnóstwo pomysłów na zrobienie ozdób.

Zmęczona z zapchanym brzuchem od słodyczy smacznie i szybko usnęłam.

Okulary

Trzeba przeżyć aby zrozumieć. Młodemu człowiekowi (zdrowemu na ciele i umyśle) niezrozumiałe jest aby połamane okulary sklejać. Tatuś sklejał klejem, taśmą, nad płomieniem,  łączyłą drucikami, nićmi, nie pamiętam czym jeszcze. Można przecież iść do okulisty, okulary będą nowe i oprawki nie z kamieniołomów.

Kilka dni temu poczułam dziwny luz w moich okularach. Używam jedynie do czytania. Nie założyłam na nos, na ziemię spadły dwie części. Skleiłam, taśmą izolacyjną ale….rozpadło się, do okulisty pójdę, ociąganie nic nie da. Tylko….po badaniu przypisze mocniejsze szkła, a ja mocnieszych nie potrzebuję, przyzwyczaiłam się do oprawek, do nowych też się przyzwyczaję ale zanim…to się powkurzam. I to wcale nie jest takie proste, iść do lekarza, założyć nowe okulary i będzie wszystko od razu super. Teraz rozumiem…tylko czy trzeba było czekać tyle czasu?

Młody nigdy nie zrozumie starszych osób, ponieważ myśli, że zawsze będzie młody. Powiedzenie …rozumiem… jest jedynie jeszcze jednym z wielu wypowiadanych słów.