ogryzekzycia
Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!
recent posts
about
Category: Mój dom
-
Wiem, wiem 7 dnień tygodnia …. ale muszę podgonić prace remontowe. Nie zawsze można pozwolić na odpoczynek. Nie mam za dużo czasu, a detale w remontach są szczególnie ważne i czasochłonne. Mam nadzieję zakończyć dziś łazienkę bez układania podłogi w części umywalkowej. Wykonałam dużo roboty remontowej ale … nie zapomniałam też o odpoczynku. Nie znaczy,…
-

Wczoraj miałam bardzo luźny dzień. Wstałam wprawdzie wcześnie ale w zasadzie nic pożytecznego nie robiłam. Ewidentny brak chęci, mobilizacji i organizacji. Wszystkie plany zostały na etapie planowania i nie w początkowej fazie ich realizacji. Trudno stwierdzić, że dzień stracony. Przeżyty, więc już sukces. „Cel to nic innego, jak marzenie z terminem realizacji.” Joe L.Griffith Moim…
-
Jaki będzie nikt nie przewidzi. Można jedynie przypuszczać, że dzidziuś będzie miał dobre i ciekawe życie. Koledze z pracy urodził się dzidziuś. Pierwszy chłopczyk skończył już 2 latka. Tata jemu nieba uchyla. A kolega ma miłości w sercu bardzo dużo. Z mamą, ale nie żoną, rozstał się bardzo szybko. Przeżył dramat ale syna zabierał na…
-
Dziś dokończyłam szlifowanie ścian w łazience, pomyłam ściany i zerwałam wykładzinę w pierwszej części łazienki. To w zasadzie był koniec na dziś i aż do piątku. Trzy dni mam pracowe zawodowo, więc nic szczególnego nie powinno się wydarzyć. Zdrowie dopisuje ale nie spożywam nic ciężko strawnego. Słodycze odstawione, moje winko również. Schemat serwetki muszę przerysować…
-

Jakoś mi się nie śpi. Po 2 w nocy się obudziłam, gotowa do działania. Przecież niedziela, powinnam przebudzić się po 9am. Ale nie, co ten mój organizm wymyśla to na prawdę nie wiem. Jak się z nim zaprzyjaźnić, aby był bardziej łaskawczy, koleżeński, bardziej uległy, no i posłuszny. Zrezygnowałam lub …wstrzymałam się przed spożywaniem niektórych…
-
Dziś pracowałam z domu i w domu. W dalszym ciągu szpachlowałam łazienkę. Częste przerwy nie sprzyjały pracy szpachlarza. Szpachlówka wysychała i trzeba było od nowa myć szpachelki i rynienkę. A mycie odbywało się w wielkim wiadrze, ponieważ w zlewie lub wannie nie można. Szpachla może zatkać rury. Amerykańskie rury kanalizacyjne są małe. Gdy pierwszy raz…
-
Sobotni poranek tak cudowny, że nie da się siedzieć nawet przy kuchennym stole i spożywać śniadanko. Wyszłam na taras. Słoneczko i powietrze, to czego ludziom trzeba. A że jestem ludź, to i ja potrzebuję. Jedno spojrzenie na wzniesienie i … chwyciłam grabie i poszłam liście odgarniać. Liśćmi przykryte są kwiatuszki i za chwilę będą wychodzić z…
-
Zeszłam do kuchni i nie w szlafroczku ale ciepłym szlafroku. Golizny przy minusowej temperaturze, no nie w domu, ale na zewnątrz, lepiej nie pokazywać. Znów zaczynam pisać posta i nie jestem pewna, czy nie pozostanie on w stanie „draft” na dłużej. Właśnie w ostatnim okresie, tak się u mnie dzieje. Zaczynam pisać, zachowuję, zapominam, odpominam…
-
Dec 26. 2023 Mimo, że u nas nie ma drugiego dnia świąt, nikt liści nie dmucha, nikt z pieskami nie chodzi po ulicy. Nawet dzieci sąsiadów zamilkły. Lubię sąsiedzkie dziecięce krzyki, możliwe dlatego, że nie często można je usłyszeć. Cicho, szaro, deszczowo i ponuro, zatrzymało ludzi w domach. Dziś jest normalny dzień pracy, ale taki…
-
Nie mam czasu się nudzić. Indyk już dawno minął. W towarzystwie mojego syna spędziliśmy miło czas bez indyka ale z gołąbkami. MMa córki nie zjawiły się, moja córcia wyjechała do innego stanu do rodziny swojego chłopaka. Moja córcia miała trudny wybór ale szybko go rozwiązałam, mówiąc aby jechała i żyła swoim życiem. Nasze życie jest…
-
Tak jak w wolne dni, dużo za wcześnie obudziłam się. Mile dzień dobry Ten czarnuszek nie jest mój. Domyślam się, że u mnie nocował. Był czas na przeciąganie się, wyciąganie, jakąś lekką gimnastykę, którego nie wykorzystałam. Wzięłam komórkę w dłonie i czytałam. Zdaje się, że wiem, rozumiem i zdaje sprawę ale…warto przypomnieć jakimi prawami rządzi…
-
Jak zwykle bywa, w wolny dzień od pracy, zamiast spać do południa, przed 7am byłam już w kuchni. Oddałam MMowi swój zegarek i telefon ze wszystkimi niezbędnymi danymi spisanymi na kartce. Na połączenie z operatorem telefonicznym czekaliśmy około 15 minut. Miły młody głos męski w słuchawce. Akcent brytyjski, ale mieszkaniec Texasu. Bardzo profesjonalna pomoc. Miły…
-
Ciemno i jesiennie za oknami w poniedziałkowy poranek. 7C nie jest gorącem, a najwyższa temparatura jaka dziś będzie, to 24C. W domu włączone już grzanie. Chociaż grzejnik elektryczny w sypialni grzeje na okrągło bez względu na sezon. Latem włączone jest chłodzenie, które podgrzewam grzejnikiem. MM lubi chłodniej lecz to nie znaczy, że lubi zimę i…
-
jeśli to tak można nazwać. Dwa dni (powrót po pracy) snułam się jak duch po domku. W głowie było dużo projektów, małych i dużych, do realizacji było brak możliwości fizycznych. Przenoszenie, przeciąganie i przesuwanie mebli oraz dekoracja (nieukończona), to może być i projekt lecz nie na tym etapie, ustawiania kilku mebli pod ścianą. W piątek,…
-
Nie będzie już odliczania dób. Gips został zdjęty. Pielęgniarz był bardzo zdziwiony, że mam na ręce inny bandaż, niż pooperacyjny. Wyjaśniłam, miałam ektrymalne palenie ręki. Gdy mówiłam o tym wkłuwaniu się czegoś w miejscu operacji, miał oczy wytrzeszczone. Nie wierzył. Mnie to nie wzruszyło, wiedziałam co czuję i o tym mówiłam. Następny wszedł doktor. Powtórzyłam…
-
zmagań z ręką rozpoczęta. Moja doba nie jest od 12pm do 24. U mnie mierzona jest od zakończenia operacji. Jutro o tej porze będę w gabinecie lekarskim. Zanim to nastąpi mam 24 godziny do wykorzystania, w sposób jaki sobie ustalę. Pogoda wciąż była zachęcająca do przebywania na zewnątrz. No, najpierw śniadanko, gadu-gadu z MM. Trochę…
-
Dziś o poranku, coś takiego pukało do mojego okna kuchennego. Jak nie być zadowolonym z wizyty takiego gościa? Dzień był wspaniały, takich więcej, proszę.🙏 Pogoda wyśmienita, mogłaby być przez cały rok. Po pracy ptzycieliśmy tylko jedną listwę i pojechaliśmy do sklepu budowlanego po listwy kryjące i silikon. Po powrocie z zakupów zdecydowałam, że na dziś…
-
Dziś byłam w pracy. Myślałam, że będę miała trudności z utrzymaniem kierownicy w samochodzie. Chwyt może nie był pełny jak bez gipsu, ale było ok, ale najważniejsze, nic nie bolało. Po powrocie z pracy, a w domu byłam przed południem, położyłam się na chwilę, przespałam 2 godziny. Po obudzeniu nawet nie planowałam, żadnych prac z…
-
Nie powiem, że lekko żyć z tym gipsem. Jest bardzo niewygodnie. Oczywiście, że daję radę. Nie mam wyjścia. Wczoraj, a właściwie do dziś 1:30am pracowałam na komp. Kciuk lewj ręki potrzebny mi jest na klawiaturę. Toż nie odetnę i nie położę, zdrowy i gotowy do pracy, takiego potrzebuję. A on zablokowany. Lekarz powiedział…będziesz mogła kilkoma…
-
Dużo było złego. Między złym przeplatało się i dobre. Między czasie fruwałam do pracy a po niej do roboty układania podłogi. Nie jest tak jak planowałam. Po zdjęciu wykładziny okazało się że podłoga a właściwie płyty paździerzowe ułożone, jakby pijany układał. Możliwe, że był pijany, bo normalnie to by w Polsce coś takiego nie przeszło.…
-
Miałam wizytę przedoperacyjną oraz ustalony termin operacji. Właściwie to ja ustaliłam kiedy chcę i będę mogła. Podałam termin za miesiąc, bo prace remontowe podgonię i z pracą się wyrobię. Papierologię wypełniłam, podpisy złożyłam. Dokumetnom zdjęcia porobiłam i teczkę z innymi dokumentami otrzymałam. Lekarz poinformował co i jak zostanie zrobione w mojej ręce. Wiem, że 2…
-
Lecz czasmi koło zębate nie zaskakuje i jest przerwa. U mnie taka była w poniedziałek Ale od początku to jest od soboty. SOBOTA Pozwoliłam sobie troszkę dłużej pospać bo odpoczynek jest mi bardzo potrzebny. Z pracy do roboty to jest istny kierat ale … podjęłam się i mam dokończyć. Nie ma czasu na nudę i…
-
a może… co masz zrobić dziś, zrób jutro. Jutro będzie nowy dzień i nowe spojrzenie na wszystko wokół…. Zchodząc po schodach na parter, spotkałam pieska czekającego na mnie. To sygnał, że MMa nie ma w domu. Kanapa w tv room pusta, przy kuchennym stole też go nie było. Włączyłam czajnik i sprawdziłam na app gdzie…
-
Już za chwilę, będzie połowa września a ja na tarasie piłam poranną kawę 4 lub 5 razy. Padało i pada każdego dnia lub w ciągu dnia kilkakrotnie, z nieba dosłownie woda spływała. Dzis z rana było 20C ale nie miałam czasu na kawcie. Musiałam szybciutko wyjąć oprawę z oświetleniem z kuchennego sufitu. Dwie przestały świecić.…
-
Na zewnątrz jak nie leje to ukropnie. Przed i za domem wszystko zarasta zielskiem. Pogoda deszczowa sprzyja ale nie kwiatkom. Kwiatki się topią lub gotują, zielsko jest w swoim żywiole. Jedno jest dobre, że pogoda nie współpracuje ze mną, ale pogoda ducha to nie tylko współpracuje, pracuje na moją korzyść. I idąc w tym kierunku,…