ogryzekzycia
Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!
recent posts
about
Category: prace remontowe
-
jeśli to tak można nazwać. Dwa dni (powrót po pracy) snułam się jak duch po domku. W głowie było dużo projektów, małych i dużych, do realizacji było brak możliwości fizycznych. Przenoszenie, przeciąganie i przesuwanie mebli oraz dekoracja (nieukończona), to może być i projekt lecz nie na tym etapie, ustawiania kilku mebli pod ścianą. W piątek,…
-
zmagań z ręką rozpoczęta. Moja doba nie jest od 12pm do 24. U mnie mierzona jest od zakończenia operacji. Jutro o tej porze będę w gabinecie lekarskim. Zanim to nastąpi mam 24 godziny do wykorzystania, w sposób jaki sobie ustalę. Pogoda wciąż była zachęcająca do przebywania na zewnątrz. No, najpierw śniadanko, gadu-gadu z MM. Trochę…
-
Dziś o poranku, coś takiego pukało do mojego okna kuchennego. Jak nie być zadowolonym z wizyty takiego gościa? Dzień był wspaniały, takich więcej, proszę.🙏 Pogoda wyśmienita, mogłaby być przez cały rok. Po pracy ptzycieliśmy tylko jedną listwę i pojechaliśmy do sklepu budowlanego po listwy kryjące i silikon. Po powrocie z zakupów zdecydowałam, że na dziś…
-
Dziś byłam w pracy. Myślałam, że będę miała trudności z utrzymaniem kierownicy w samochodzie. Chwyt może nie był pełny jak bez gipsu, ale było ok, ale najważniejsze, nic nie bolało. Po powrocie z pracy, a w domu byłam przed południem, położyłam się na chwilę, przespałam 2 godziny. Po obudzeniu nawet nie planowałam, żadnych prac z…
-
Nie powiem, że lekko żyć z tym gipsem. Jest bardzo niewygodnie. Oczywiście, że daję radę. Nie mam wyjścia. Wczoraj, a właściwie do dziś 1:30am pracowałam na komp. Kciuk lewj ręki potrzebny mi jest na klawiaturę. Toż nie odetnę i nie położę, zdrowy i gotowy do pracy, takiego potrzebuję. A on zablokowany. Lekarz powiedział…będziesz mogła kilkoma…
-
Dużo było złego. Między złym przeplatało się i dobre. Między czasie fruwałam do pracy a po niej do roboty układania podłogi. Nie jest tak jak planowałam. Po zdjęciu wykładziny okazało się że podłoga a właściwie płyty paździerzowe ułożone, jakby pijany układał. Możliwe, że był pijany, bo normalnie to by w Polsce coś takiego nie przeszło.…
-
Miałam wizytę przedoperacyjną oraz ustalony termin operacji. Właściwie to ja ustaliłam kiedy chcę i będę mogła. Podałam termin za miesiąc, bo prace remontowe podgonię i z pracą się wyrobię. Papierologię wypełniłam, podpisy złożyłam. Dokumetnom zdjęcia porobiłam i teczkę z innymi dokumentami otrzymałam. Lekarz poinformował co i jak zostanie zrobione w mojej ręce. Wiem, że 2…
-
Lecz czasmi koło zębate nie zaskakuje i jest przerwa. U mnie taka była w poniedziałek Ale od początku to jest od soboty. SOBOTA Pozwoliłam sobie troszkę dłużej pospać bo odpoczynek jest mi bardzo potrzebny. Z pracy do roboty to jest istny kierat ale … podjęłam się i mam dokończyć. Nie ma czasu na nudę i…
-
a może… co masz zrobić dziś, zrób jutro. Jutro będzie nowy dzień i nowe spojrzenie na wszystko wokół…. Zchodząc po schodach na parter, spotkałam pieska czekającego na mnie. To sygnał, że MMa nie ma w domu. Kanapa w tv room pusta, przy kuchennym stole też go nie było. Włączyłam czajnik i sprawdziłam na app gdzie…
-
Już za chwilę, będzie połowa września a ja na tarasie piłam poranną kawę 4 lub 5 razy. Padało i pada każdego dnia lub w ciągu dnia kilkakrotnie, z nieba dosłownie woda spływała. Dzis z rana było 20C ale nie miałam czasu na kawcie. Musiałam szybciutko wyjąć oprawę z oświetleniem z kuchennego sufitu. Dwie przestały świecić.…
-
Na zewnątrz jak nie leje to ukropnie. Przed i za domem wszystko zarasta zielskiem. Pogoda deszczowa sprzyja ale nie kwiatkom. Kwiatki się topią lub gotują, zielsko jest w swoim żywiole. Jedno jest dobre, że pogoda nie współpracuje ze mną, ale pogoda ducha to nie tylko współpracuje, pracuje na moją korzyść. I idąc w tym kierunku,…
-
Nie było z hukiem i przytupem. Nie mogliśmy się wszyscy w jeden dzień zebrać. Zrobimy to w następną niedzielkę, już nie urodzinowo ale bardziej towarzysko. Rodzina najważniejsza ale bez pracy nie ma kołaczy, więc zrozumiałe, nie rzuci się pracy aby drinka wypić. Zdrowotnie to: będę miała przedoperacyjne spotkanie z doktorem. Jeśli ręki zbytnio nie obciążam…
-
bo dziś po pracy zabawiam się w renowatora/stolarza. Czyściłam, kleiłam i dokręcałam poluzowane śruby w szafkach, w garderobie. Jutro połapię zszywaczem pneumatycznym to co klej nie zakleił. szuflady włożę na szyny i poustawiam na swoje miejsce. Niby to tak niewiele, ale żeby położyć klej należało te miejsca odpowiednio przygotować. Trochę czasu zleciało. Po 7pm całkowity…
-
Skończyłam malowanie: 2 warstwę farby na ściany położyłam, drzwi 2 szt pomalowałam, listwy przypodłogowe, rama okienna i parapecik również. Zamalowałam wszystkie maźnięcia na ścianie lub suficie. Wymyłam lustro i zlew. Przesunęłam safki z sypialni i nastał czas na kolację. Pizza z anamasem i piwo. Kilka tygodni temu zakupiłam przez amazon kieliszki do piwa wyprodukowane w…
-
A plan jest taki: pomalować sufit dwukrotnie. Ściany jeden raz, m o ż e dwa. Nikt nie przewidzi. Dalej w przyszłość nie wybiegam. A więc do roboty! Pomalowałam sufit tylko pierwszy raz. Otworzyłam okno i włączyłam wiatrak, mam przerwę 40 min. Sufit pomalowany. Ściany tylko jeden raz. Musiałam zrobić szpachlowanko wokół lustra oraz wpuszczanej szafki…
-
Wczoraj dostarczyli lusterko. Wogóle to byłam bardzo zdziwiona, że MM zamówił lusterko, że chce coś zmieniać. Jak ja coś chcę w domu zmienić, kupuję i nie potrzebuję porady. Maluję bo chcę i też informuję, że będę malować i farba mi potrzebna. Czasami muszę przeprowadzić wojnę, bo jest przeciwny zmianom, ale i tak jest na moim.…
-
ale próbuję. Gonię z pracami malarskimi. Nawet dzisiaj ( niedzielka) nie odpoczywałam. wczoraj miałam luz i nawet za pędzel nie schwyciłam. Dziś musiałam nadrobić. Spieszę się: meble z pokoju stoją w sypialni i zagracają mi dojście do mojej sypialnianej kanapy. Stolik też zagracony nawet filiżanki z cappuccino nie wcisnę. Nie lubię malarskiego bałaganu. Nic znaleźć…
-
Nie przewidziałam wszystkich problemów. Teraz łazienkę będę kończyć etapami. Sufit skończony a szopachlowanko i przecieranko, wyszło dobrze. Na ściany położona pierwsza warstwa farby położona. Na drugą zabrakło farby, to i dobrze, po nocach do sklepu jeździć nie będę i mi się już nawet nie chciało malować. MM stwierdził, że chce inne lustro i inne oświetlenie.…
-
Brakuje mi czasu. Godziny uciekają a ja jakbym stała w miejscu z malowaniem łazienki. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie problem: na jednej ścianie podczas szpachlowania nieznacznych ubytków, farba zamieniała się w gęstą papkę, budyń, coś co trudno opisać. Taśmy malarskiej też nie mogę przykleić, podczas jej zdejmowania farba schodzi wraz z nią. Tylko z jedną…
-
Dziś będę malować: drzwi z futrynami i ramę okna z parapetem amerykańskim (nie ma nic wspólnego z polskim parapetem, chyba te w obecnych mieszkaniach, gdzie oszczędza się na materiałach budowlanych). Na dziś będzie i tak wiele, zważywszy na to, że mam lewa rękę usztywnioną. W następnym tygodniu przejdę do łazienki. Musze sprawdzić, czy faktycznie mamy…
-
Oczywiście, że dziś niedziela to ja wiedziałam, ale musiałam dokończyć malowanie. Wczoraj nie skończyłam położenia pierwszej warstwy na dwóch ścianach. Nie mogłam i dziś zostawić. A jak rozpędziłam się, to położyłam drugą warstwę farby w colset i pokoju. Kiedy zaczęłam porządkowanie, zerwała się burza która łamała drzewa. U nas złamała jedno drzewo na wysokośc 5-6…
-
Wolny dzień od pracy zawodowej przeznaczyłam na roboty „polowe”. Pogoda dopisała bo po nocnej ulewie, wzeszło słońce a wraz z nim podwyższyła się temp. W cieniu do 34C. Słońce jeszcze grzeje ale w cieniu nie jest już upiornie gorąco jak było przez całe lato. W tym roku wcześniej rozpoczęłam jesienne porządki. Od frontu, skosiłam trawę,…
-
Czytam wypociny jakiegoś redaktorzyny… a oni nie zrobili nic… https://www.se.pl/auto/nowosci/ciezarowka-zahaczyla-dzwigiem-o-wiadukt-rozbawieni-swiadkowie-nie-zrobili-nic-by-uniknac-wypadku-wideo-aa-8SXM-hN8C-eLSn.html i mnie normalnie, normalnie poniosło. Co powinni zrobić? No co? Ja zrobiłam, robiłam i próbowałam policję zmobilizować do działania! Co? Nic!!! Chciałam dać dzieciom przykład obywatelskiej postawy i obowiązku. I co? I pstro! Byłam zawiedziona a moje dzieci jeszcze bardziej. Policja zgłoszenie olała. Przede mną…