Niespodzianka

Zanim usnęłam wysłałam córci e_maila z numerem kodu do iphona. Zwykle nie blokuje, tym razem zablokowałam. Moje myśli były niespokojne…jeśli mnie ktoś zamorduje to chociaż rodzinę i znajomych uchronię, po numerach tel dojdą do każdej osoby….W nocy budziłam się kilkakrotnie. Amber zbudziła mnie swoim chrapaniem po 3am. Godzinę leżałam przy zaoalonej lampce. Na dobre obudziłam się przed 8 a o 8:11am zadzwonił MM. W trakcie rozmowy, dziwne pukanie do drzwi wejściowych. Bardzo się przestraszyłam. Pieski zaszczekały i od razu przestały alarmowac o zagrożeniu. MM wciąż na telefonie dodawał otuchy, pytam kto tam – mamaaaaa. To moja córcia przyjechła. Rozłączyłam się z MM, miałam towarzystwo😀i opiekę. Oczywiście opowiedziałam o swoich obawach, wyciągnęła mnie na zakupy. Jej zakupy opłaciłam, oj nakupił spodni, krótkich spodenek i letnich bluzeczek, czereśni też, wstąpiłyśmy jeszcze na lunch. Synuś zadzwonił gdy byłyśmy na zakupach – dzwoń do mnie, ja też mogę przyjechać, odzywaj się mamuś…. powiedział na zakończenie opowieści wczorajszej wieczornej historii bez historii. 

Córcia widząc mnie przyszykowaną do wyjścia na yard powiedziała…nie dziw się, że machał ręką, wołał i się przyglądał, cycki prawie na wierzchu. 

30na plusie trudno żebym korzuch nałożyła, i szalikiem obwiązała. Nikogo nie prowokowałam,  pracowałam w pocie czoła. 

A to wyniki mojej pracy.

Nie jestem z