1. Dokarmianie

Pomiiając problemy w które zostałam wkęcona, pracuję na jardzie. Żonkile za kilka dni przekwitną, tulipany leniwie wynużają się z ziemi. Tam gdzie nic nie wschodzi, rozchylam ziemię, wyłazi coś śpiąco i niespiesznie. Chciałabym już, teraz, natychmiast. Przecież mam tydzień wolny od pracy zawodowej, mam czas na podglądanie roślinek. One nie spieszą się, nie chcą pokazać swego uroku, zaskoczyć mnie swoimi kolorami. Jestem niecierpliwa. Bo coż można ujrzeć w zielonych liściach i listeczkach, potrzebuję więcej. Listeczki zadawalały kiedy ziemia była bura i chłodna. Słońce piękne świeci, ptaszki próbują przekrzyczeć muzykę płynącą z odbiornika. Wydawałoby się, kwiatki jak najbardziej, mają dobre warunki do rozkwitu.

Wczoraj rozsypałam chemię na różnego robaczki, podgryzające korzonki roślinek. Mam nadzieję, że zabije robaczki. Sadząc roślinki widziałam bardzo bardzo dużo. 

Muszę dać moim kwiatuszkom organicznego jedzonka.

Podlałam organiczną chemią trawkę, kwiatuszki. Krzaczkom i drzewom wbiłm głęboko w ziemię specjane specjalne kołki zrobione z organicznego proszku. Kołki są bardzo twarde, wbijałam je młotkiem młotkiem. Wykorzystałam 4 opakowania, na back yard.

Kwiaty, drzewa nakarmione, czas i na mój posiłek.

February 27,2018

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s