Zielono mi

Wysiane nasionka trawy wzeszły. Nierównomiernie wprawdzie, ale wzeszły. Moim zdaniem uzależnione to było od nawadniania i nasłonecznienia. W zacienionym miejscu trawa zielona i kolor soczysty oraz gęsta na samym wzniesieniu, gdzie jest więcej piachu, męczy się. Piach i glina pizostała po kopaniu rowy na krzaki bukszpanu. Wzniesienie jest dość wysokie i nasiona spływały podczas deszczu.

Kupiłam małą torebkę nasion. Dodsiałam, z tym że, okazało się, że nasiona jak leżały tak leżą. Możliwe że trafiła mi się jakaś torba z przeterminowanymi nasionami.

Dosiałam po raz drugi, tym razem wschodzą nasiona. Potrzebują nawadniania. Trawa z gatunku 30%mniej wody lecz jak wzejdzie i ukorzeni nasionko bez wody. Podlewam bo nie wszędzie dochodzi spryskiwacz, więć latam z wężem ogrodowym.

W piątek 4maja, po raz pierwszy kosiłam trawę. Nie wiele tego było ale wyrównałam.

Tak to z daleka wygląda.

Dziś będzie 30°C, martwi mnie tak wysoka temperatura. Za dużo wody, rachunek za zużycie będzie wysoki, za mało trawa wyschnie.

poniedziałek, maj 7