Kom(ą)binacj(i)a

Po niedzieli.

A miało być tak dobrze i pięknie. No nic … po wizycie u lekarza i po pracy, zrobię, dobrze, miło, cieplutko, przyjemnie i pięknie.

Teraz miłe i nie miłe obowiązki.


Wizytę lekarską miałam u swojej lekarki, nareszcie. Testy na kleszcza wyszły dobrze a po ugryzieniu już dawno, prawie  nie ma śladu.

Skupiłyśmy się na moim ciśnieniu i ogólnym osłabieniu organizmu.

Zleconą mam nową kombinację leków i zabroniono kombinować z lekami na własną rękę. 🤭

Ta “moja własna ręka” doprowadziła do braku symptonów wysokiego ciśnienia co jest bardzo niebezpieczne.

Jednym słowem: kombinować mogę na yardzie ale nie ze swoim zdrowiem. 🤸🏻‍♀️


 

 

Profilaktyka

Dzisiaj jestem na badaniach kontrolnych. Nie lubię czekać. Pobrali krew,  pobadali i kazali czekać na pozostałe badania, a w pokoju zimno jak diabli. Zrobili Ekg, zajrzeli w gardło, uszy, nos i oczy. Pouciskali tarczyce. Teraz czekać na wyniki, będą dzwonić. Teraz jeszcze mam sie umowić z ginekolog, badanie ostoporozy i momogram. Wizyta u specjalisty od kręgosłupa również w planach, przed wyjazdem do Polski. Po tym wszystkim będę zdrowa i silna jak koń pociągowy bez podbitych kopyt.

Choroby nie szukam, profilaktycznie to wszystko, profilaktycznie.