Szczęśliwego całego, calusieńkuego ROKU 2020 🍾🍾🍾🥂

Nigdy nie rozliczałam starego roku.

Minionych wydażeń nie można już zmienić, wykasować, wytrzeć gumką myszką.

Minione wydażenie nigdy się nie powtórzą. Mogą być podobne ale nie takie same. Każdy dzień jest jedyny, wyjątowy, niepowtarzalny, unikalny. Żadnego dnia nie można porównać do minionego.

Moj sylwester był również wyjątkowy, niepowtarzalny.

1 STYCZEŃ 2018

Nowy rok zaczął się bardzo pomysłowo.

Moje goluśkie nogi wsadziłam w rękawy szlafroka hotelowego, owinęłam się, MM miał bluzę z długim rękawem, którą mi użyczył. Tak opatulona probowałam zasnąć. Ciężko było. Materac, poduszka, kołderka nie moja, myśli krążyły wokół – kto walał się wcześniej na tym łożu, kto pluł na wykładzinę, ile osób, co, jak, kiedy….

Wypite drinki i tabletka nasenna nie przyszły mi z pomocą.

Co się tyczy drinków, podejrzewam, że do butelek w których alkohol był przechowywany dolano, jakiegoś rozcięczacza. W domu po dwóch drinkach lub 2-3 lampkach vermutu, w głowie zaczynało szumieć. Wypiłam 4 drinki z rumem, 4 lampki vermutu, ani w głowie ani w nogach.

Po śniadanku serwowanym w części restauracyjnej, wyruszyliśmy w drogę powrotną.

Jestem zadowolona, wszystko było super!!!

Czas na odpoczynek w swoim łóżku pod elektrycznym kocykiem.