Ciekawe ułożenie daty. Co dziś dzień przyniesie?
Poranek 7:36am. Jeszcze w łóżeczku
________________
Więcej czasu poświęciłam na wklepywanie kremu na twarzyczkę oraz ułożenie włosów. Upiękniona zeszłam na parter. Pieski przewitały, za to dostały większą i smaczniejszą porcję jedzonka.
Jedząc śniadanko, przejrzałam internetowe wiadomości. Pomalowałam paznokcie.
Wyjechałam na spotkanie pięknemu i słonecznemu dniu.
_________________
Dzień pracy minął pracowicie. Po powrocie do domku, powitał mnie pieski. Skakały z radości, czarna w uśmiechu pokazała swoje zęby.
Zrobiłam herbatkę mango i coś na szybko do przegryzienia ( krakersy, ser z żurawiną i salami). Nie miałam ochoty na robienie obiadu. Nie powiem, że to co zjadłam można było nazwać obiadem, ale…zapchałam żołądek na chwile.
Rozpoczęłam porządki. Trzeba było się pospieszyć z resztkami choinki, jutro zabierają śmieci.
Później układałam pudełeczka z bąbkami i ozdobami do plastikowego pudła.
W międzyczasie upiekłam bułki dla córci.
Leave a comment