Niedziela 7 styczeń 2024
Za takim szybkim zrywaniem się z łóżeczka i biegiem do ogródeczka, patrzeć co wzeszło, a co potrzebuje mojego dotyku. Żeby przyspieszyć i zaczarować nadchodzący czas wiosenny, zdejmuję ozdoby świąteczne w domku. Na zewnątrz zostaną na razie tylko wyłączone, bo ze względu na względy zawodowe, nadchodzący tydzień będzie napięty do maximum.
Wprawdzie niedziela ale….zdjęłam już pościel we wzory świąteczne, nałożyłam wiosenną. Na tym poprzestałam.
Pogoda nie rozpieszcz, w nocy minusowe temperatury ale w ciągu dnia jest nawet, nawet,
Poniedziałek 8 stycznia 2024
Po pracy i szybkich zakupach wróciłam do domu. Wiatr z głowy zrywał kaptur.
Zastanawiam się, bo już czas nad dalszym remontem piętra. Łazienka mnie zniechęca, stara – jeszcze poprzednich właścieli tapeta, ciężko się zrywa. Nie pochłania wody i w tym jest problem. Nie ma jak jej namoczyć. Jak zrywam to schodzi kawałkami, ale schodzi tylko wierzchnia warstwa.
Zrywanie tapety w łazience – to będzie ciężka praca.
Ogólnie to mentalnie przygotowuję się do tego remontu.
Za oknem deszcz błyskawice i grzmoty. Jednym słowem nic nowego. Posypałoby trochę śniegiem, ale nie, pada jakby tej wody było za mało.
Leave a comment