Dziś dokończyłam szlifowanie ścian w łazience, pomyłam ściany i zerwałam wykładzinę w pierwszej części łazienki.
To w zasadzie był koniec na dziś i aż do piątku. Trzy dni mam pracowe zawodowo, więc nic szczególnego nie powinno się wydarzyć.
Zdrowie dopisuje ale nie spożywam nic ciężko strawnego. Słodycze odstawione, moje winko również.
Schemat serwetki muszę przerysować na większy papier, to co mam, to moje okulary nie ogarniają.
Jak można zapomnieć o rocznicy ślubu?
Widocznie można!!! Zapomieliśmy, a że to 19-ta to jakby była nieważna.
Pomimo tego, że mało ważna zrobiłam MMowi szybki striptis i poleciałam pod prysznic. Dziś dokończyłam szlifowanie, bo zakurzona od stóp do czubka głowy.
Jestem zadowolona z moich wszelkich działań.
Leave a comment