imię nadane dziewczynce. Mogło by być, brzmi ciekawie. Kiedy dostałam skierowanie na to badanie, nie wiedziałam na czym będzie polegać. Nie sprawdzałam w internecie, w zasadzie mnie to nie interesowało.
Leżałam 2 godziny pod maszyną. Przed położeniem się wstrzykneli w żyłę kontrast. Kegłam na to łóżko a maszyna najechała na mnie z góry. Doktor przesunął trichę monitor bliżej mojej głowy abym mogła obserwować pracę swoich narządów. Po godzinie dano mi do picua jogurt. Obraz na monitirze się zmienił, wyraźniejsze były moje organy, mogłam obserwować ruch jelit. Leżałam w bezruchu a wnętrzności pracowały.

Wyniki? Zdrowa! Wszystko prawidłowo funkcjonuje.
A jednak nie do końca. Bo ponownie miałam atak.
Szukamy dalej co mi dolega.
Leave a comment