ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Nie zawsze udaje mi się zrelacjonować moje bieżące prace remontowe.

Przecież nie samym remontem żyję.

Czasami niedomagam albo ciało odpoczynku się domaga. Po powrocie z pracy, nakładam pidżamę i chowam się w pościeli. Oglądam filmy, a że wyobraźnię mam nad wyraz rozwiniętą, to przenoszę się w różne miasta i krainy. Przeżywam troski, problemy i chwile szczęścia wraz z przesuwającymi się po ekranie scenami filmowymi. Po powrocie do rzeczywistości przez ułamek sekundy jestem zaszokowana, że jestem tu i teraz. Lubię taki stan „odlotu” ale nie za bardzo lubię kiedy relaksując się, przenoszę się w inne miejsca. Staram się nie relaksować bo taki stan mnie przeraża i niepokoi.

Co będzie jeśli nie powrócę? Będę żyć gdzieś tam bez świadomości? W innej przestrzeni tylko dla mnie widzianej?

Wszelkie relaksy i medytacje dawno już odrzuciłam, zastępując je odpoczynkiem fizycznym. Tak na przyklad: pieczeniem chleba, słodkich bułeczek, ciasteczek itp. Serwetę dziergam szydełkiem, wyskoczę na grządki kwiatowe, pooglądam ptaszki przy karmnikach i wodopoju.

Mój mózg nigdy nie wypoczywa a ciało jest całe życie napięte jak struna. Słowa zrelaksuj się, odpręż się są tylko słowami. Nie potrafię tego zrobić lub boję się, że mózg mój znów spłata figla i gdziś się przeniosę. Nie, nie to nie jest sen.

Dziś popijam kawcię siedząc na tarasie. Pogoda wspaniała, korzystanie z takich chwil jest przyjemnością. Podglądam koliberki latające przy poidełku. Wiele ptaków nigdy nie widziałam w Polsce. Tutaj nie widziałam dudka. Gdy pokazałam tego ptaszka za zdjęciu MMowi, był zdumiony, że taki ptak istnieje.

Zdjecie z internetu https://pl.m.wikipedia.org/wiki/dudek?variant=zh-tw

Bardzo często przylatywał do nas w Polsce i siadał na płocie. Po wycięciu części lasu, zagospodarowaniu łąk i wysuszeniu bagien ( pobudowali szeregówki i garaże) dudek odleciał.

A więc, podziwiam ptaki jakie przylatują do karmnika, zanim człowiek całkowicie je wytępi. Wcześniej czy później to nastąpi.

Kończąc o przyrodzie jaka mnie otacza, zamieszczę zdjęcie trawy samosiejski która rośnie w mojej ogromnej donicy. Mam dwie ręce, które mają moc pracy remontowej i wszędzie nie sięgną.

Oraz jakiegoś owada, który przyleciał do mnie w odwiedziny. Nie rozróżniam tych owadów, za wiele gatunków jak dla mnie. Podobne to to do jakiejś osy. Chociaż nie widzę różnicy pomiędzy pszczołą i osą.


Dziś odbieramy listwy podłogowe.

W następnym tygodniu będę zdejmować wykładzinę w swojej sypialni.

Posted in

Leave a comment