ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Przed wyjazdem do pracy MM zakomunikował, że jego młodsza potrzebuje aby on przesłal to cos.

Jak trzeba to trzeba, skwitowałam. Nie komentując prośby młodszej córki.

Zaczęłam panikować gdy pomyślałam, że trzeba będzie pójść do piwnicy, części mgazynowo/składowej a tam to ja się nasłucham.

Po co to wszystko trzymać?

To wszystko twoich córek.

A kiedy ona to zabierze?

Kiedy jej powiesz.

Jak przyjedzie to powiem zeby zrobiła porządek z tym wszystkim.

Przyjeżdżała ale ty jej nie mówisz.

Powyrzucam to.

Nie masz prawa wyrzucić, to nie twoje.

Mój dom, co chce to zrobie.

To teraz to zrób.

A to co?

Moje ozdoby świąteczne.

Za dużo tego.

To wyrzuć jak ci za dużo i nie potrzebne.

Nie będę tutaj niczego szukać.

Mówiłam, że twojej pomocy nie potrzebuję.

Ujęłam to bardzo delikatnie. Bo to ja mam wchodzić na drabinę a mój dyrektor tylko mną kieruje. W lewo w prawo, a co tam, a co to. Wyrzucę te śmieci. Tego nie rusz. Tam zobacz itd

To jest skrót narzekania, biadolenia i nic nie robienia. Młodszej MMa pudła i porozrzucane rzeczy zajmują przestrzeń już prawue 10lat a może i minęło 10. Kto to liczy.

MM do pracy a ja do piwnicy. Znalazłam. Wyciągnęłam.

Wyciągając skręciłam dłonią inaczej niż być powinno.

Teraz muszę usztywniać rękę. Kciuk boli. Lewa ręka jest jak na razie nie zdatna do jej używania.

Ozdoby choinkowe, segreguję każdego roku przy ich zdejmowaniu. Jeśli nie świecą już nie naprawiam. Kierunek kosz. w tym roku będę musiała dokupić.

Myślę o świętach.

Posted in

Leave a comment