Po dwóch bezsennych nocach, mam nadzieję, że syn nareszcie zaśnie. Jak będzie, zobaczymy bo dopiero mamy 6:25pm. Nasenne nawet na receptę nie zadziałały.
Poranek: wypiłam kawę na tarasie i nie mogłam przypomnieć wczorajszego poranka. Po prostu uleciał w zapomnienie. Nie potrafię go przypomnieć. Podobnie dzisiejszy dzień mi uciekł. To był bardzo stresujący czas. Aby dzisiejszego poranka nie zapomnieć, zrobiłam kilka zdjęć jesiennych liści.


Dzień minął nawet nie wiem kiedy. Dopier teraz mam czas wolny aby zrobić coś przy remoncie.
Zdejmuję wykładzinę w łazience. Tak, była wykładzina w łazience i trudno mi również to zrozumieć. Taki dom kupiliśmy i do wszystkiego można się przyzwyczaić. Nie było źle, przynajmniej ciepło w nogi. Teraz będziemy mieli zamiast kafelek, panele drewniane. Na nasze dalsze życie wystarczy.
Szafki w łazience zostaną te same ale potraktuję szlifierką, wszystkie głupie ozdóbki już oderwałam i będzie po pomalowaniu nawet ok. Nie mam zamiaru wymieniać. Nie będę też wymieniać blatu w łazience bo jest z jednego litego kamienia.
Przydałoby się wymienić kabinę prysznicową ale ….. może teraz, a może trzeba będzie poczekać z podłogą w łazience.
Po zdjęciu wykładziny konieczna jest wymiana 2 płyt, obecne w kilku miejscach spruchniały. Jak w łazience to i w szafie trzeba jedną płytę derewnianą wymienić. Mówię drewniane ale one są paździerzowe, a więc sprasowane sklejone trociny.
Zawołałam MMa pokazałam co do wymiany i w jakim stanie ….idę do komputerów zarabiać pieniądze….powiedział
Teraz wstrzymuję się z remontem łazienki ale szafę mogę robić i na niej się skupię.
Niestety, niespodziewane komplikacje remontowe.
Leave a comment