Poranek przewitał mrozem. -6C to już mróz. Przewitał mnie kanapką z łososiem. Już dawno resztek ze świąt się pozbyłam. Wszystkie kiełbasy i mięsa wędzone, kupione w farmersie obrzydły. Wczoraj wieczorkiem zdecydowaliśm, że zanim ja się przebudzę MM przywiezie kanapki z Panera. Za często spożywane, również się znudzą, przejedzą. Jeden raz w miesiącu wystarczy. Czasami jeździ po kanapkę z jajkiem też dobra. Ale 🥓 Bacon Turkey Bravo kanapka to już bardziej na lunch.
Teraz popijam kawę i zastanawiam się, rozpoczynać malowanie, czy uczynić go bezużytecznym i wartym szybkiego zapomnienia. Na zewnątrz wciąż mróz i jazda samochodem niewskazana, tak MM powiedział. Zastanawiam się…..🤯🤯🤯🤔🙇♂️
Rozpoczął się nowy rok, a więc rozpoczął się okres podatkowy. Zamiast malować, popłaciłam zobowiązania w Polsce. Niektóre wstrzymałam, nie mam jeszcze odpowiednich decyzji urzędowych. Planuję jutro podzwonić po urzędach.
Zajęło mi to trochę czasu.
Ale wiem na czym stoję.
Leave a comment