mogłoby go nie być, gdybym piła regularnie witaminki. Położę na stole w kuchni, przed sobą, nawet przed kubkiem z kawą, one są przesuwane z boku na bok, ale żeby wypić to już nie. Prawdę mówiąc, czasami boję się połykać, już się poważnie zakrztusułam. Stanęła tabletka w przełyku, to był ułamek sekundy. o
Organizm sam zareagował kaszląc i potwornie się śliniąc. Tabletka nie była duża, takich nie kupuję. Magnez i witaminę B mam w płynie. Ale C wieki nie przyjmowałam.
Czuję się, taka byle jaka i płaczliwa. U mnie to oznaka osłabienia i nadchodzącej choroby. Wybieram to pierwsze. Popiję witaminek i przejdzie ale jeśli choroba to pytanie jaka. Po drodze z pracy do domciu, zajechałam do apteki po witaminę C. Pozostałe witaminki mam tylko trzeba zacząć je przyjmować.
Zanim legnę, mam plany na jutro do wykonania. I nie ma zmiłuj sie, plan ma być wykonany.
Koniec i kropka.
Leave a comment