Jak MM wczoraj zdecydował tak i zostało zrobione. Nie zaszczyciliśmy dziś GYM swoją obecnością. Może i dobrze zrobiliśmy, wyspałam się nareszcie. Podobno jutro rano idziemy. Gdyby MM postanowił zostać w domu, ja jadę. Nie planowałam 7 razy w tygodniu jeździć na GYM ale przynajmniej trzy razy w tygodniu.
MM postanowił, jak przypuszczałam zostać w domu i nie towarzyszyć mi rano na siłowni. Ma za dużo pracy przy komp.
Mam problem, pralka się zepsuła. Dała znak dwa razy, że odmawia dalszej współpracy. Pierwszy raz gdy otworzyłam pralkę wylało się z niej trochę wody. Program prania całkowicie był ukończony. Drugim razem, progra, prania był ukończony i wody było o wiele więcej. Ostatnim razem wirowała i jednocześnie pobierała wodę. Wyłączyłam program przestał wirować lecz wodę w dalszym ciągu pobierała, musiałam zamknąć dopływ wody do pralki. Na próbę odkręciłam wodę, pralka ponownie rozpoczęła pobieranie wody. Moim zdaniem to wygląda na spięcie.
Dziś musiałam zrobić małe szybkie pranie. Tym razem odwirowywała nie odprowadzając wody. Nie było tak tragicznie, wykręciłam pranie w ręcznie.
Pewnie że różnica. Suszyło się w suszarce dłużej.
Fachowiec po 2 dniach zawitał i zaśpiewał …część która się zepsuła 600$ + robocizna 900$. Nasz zestaw pralka i suszarka na podestach 14 lat temu kosztowała około ponad 3k. Sprzęt ma prawo się zepsuć, MM trochę wkurzony i gotowy był reperować. Potrzebuje spokoju, więc cały problem scedowałam na MM. Co zrobi i jak zrobi będzie dobrze. Byłam zajęta remontem i ja dam radę ze swoim pranie bez publicznej pralni.
Wieczorem pojechaliśmy sprawdzić pralki. Wybór jest, ceny różne ale jest nam potrzebna o konkretnych parametrach. Późnym wieczorem wróciliśmy do domu z niczym. Zaczęłam szperać w internecie i znalazłam prawie taką samą jak mamy, rozmiarem pasuje, kolorem trochę inna, programy już są nowocześniejsze, cenowo nie nadszarpnie domowego budżetu. Kupić można przez internet. Pralka jest dostępna w sprzedaży internetowej. Jutro pojedziemy do sklepu. Zdjęcia pralki przy powiększeniu są za bardzo rozmyte, żeby zrozumieć co artysta fotograf chciał kupującemu przekazać. Sklep lokalny i solidny, potrzebujemy kilku wyjaśnień. Mam nadzieję, że do soboty będzie już stała w mojej pralni.
Sufitu nie pomalowałam niestety. Zmuszona byłam w niektórych miejscach poprawić szpachlowanie. Po mokrej szpachli nie wolno malować. Można jak najbardziej ale jest możliwość, że sufit w tym miejscu może być w innym odcieniu.
Nie ryzykowałam. Wysprzątałam i odkurzyłam łazienkę. Jutro i do końca tygodnia będę pracować zawodowo. Trudno powiedzieć kiedy będę malować sufit. Najbliższy termin to sobota.
U mnie od wczoraj pada i się ochłodziło. John od kilku dni się nie pojawia. Prawdę mówiąc, czekam.
Leave a comment