Czosnkowy olej ma bardzo intensywny zapach oraz charakterystyczny czosnkowy smak. Używa się go do sałatek. Stosowałam go do ciasta chlebowego. Z tego chleba można robić kanapki i na pewno nie na słodko z dżemem, ale z wszelkimi rodzajami mięs i wędlin. Od jakiegoś czasu zabrakło oleju czosnkowego w moich często odwiedzanych sklepach. Nie należał do najtańszych ale nie stosowało sie go na co dzień. Polak potrafi, a jeszcze bardziej złota myśl i złota rączka (moja rączka) przyszła mi z pomocą. Na próbę wlałam do kielisza olej i wrzyciłam do niego ząbek czosnku. Po dwóch tygodniach usmażyłam jajka na tym oleju. Mogę powiedzieć, że “mój” olej jest wspanialszy od sklepowego. Nie lubię zapachu czosnku i smażonej cebuli (syn nawet ma alergię na cebulę), więc tych specjałów w mojej chuchni właściwie nie uświadczysz, ale…dzisiejszy zapach, przeszedł moje oczekiwania. Zapach delikatny a nawet można powiedzieć subtelny, unosił się w powietrzu nad patelnią.
Miałam przygotowaną bułelkę oleju, kupioną na tę okazję. Czosnek również zakupiłam wcześniej , dziś nastał ten dzień aby czosnek obrać, pokroić i wrzucić do oleju. Odstawiłam na 2 tygodnie.
Poszperałam w internecie gdzie można kupić olej czosnkowy. No a jakże. Amazon jest pierwszy jaki sie pojawił na ekranie. Ceny z nóg nie zwalają ale.. 8$ to nie jest jakaś cena wygórowana za małą buteleczkę. Idąc tym tropem cenowym, co tanie to bezużyteczne, sprawdziłam inne sklepy internetowe gdzie oferowano również za $8 / 22ml oraz za $14 / 23ml. Ile w tym oleju jest prawdziwego czosnku, a ile substancji chemicznych zapachowych nikt się nie dowie. Będę, więc na razie robiła to co robię. Znudzi się, zamówię na Amazonie.
Uwielbiam, też olej z orzechów makadamii oraz rozmarynu, który stosuję do marynaty do mięs białych. Tego oleju nie bedę sama “produkować”, skomplikowana byłaby ta produkcja.
Ogólnie w kuchni każdego kraju stosuje się inne oleje i zioła.
Jakiś czas temu dostałam paczuszkę gruzińskich przypraw. Lubię zmiany ale nie tak drastyczne.
Jednym słowem nie wszystko jest, dla każdego.
Leave a comment