ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Na pierwszy ogień poszło pranie. Nie dlatego, że nazbierały się góry prania bo do tego nigdy nie dopuszczam. Pranie tylko „roboczych/biurowych garniturków, oraz te z prac remontowych oraz domowych. Piorę swoje i nigdy nie mieszam z praniem MMa. On swoje sam pierze i po wysuszeniu w suszarce, składa. Prasowanie jest ale tylko sporadyczne, koszul męskich, jeśli niezbędny jest w biurze. Druga moja czynność na dzień dzisiejszy, to rozpoczęcie gotowania rosołu z kurczaka, bez dodatków innych, mięs. Nie jestm przyzwyczajona do gotowania rosołu z mięs mieszanych. Moja Mamusia gotowała rosoły, ale jeśli miął być z kury to był z kury, jeśli wołowy to był wołowy. Ja mam tak samo ale gotuję jedynie rosół z kurczaka inne mi nie smakują. Rosołek wyszedł bardzo dobry.

Zanim rozpoczęłam gotować to potarkowałam marchewkę i pietruszkę, zaplanowałam potarkować wszystką zakupioną pietruszkę i marchewkę to obieranie mi troszkę zajęło. Miałam ponad 5 kg marchewki, i kilka dużych pietruszek. Tarkowanie zajęło mi 4 minuty z zegarkiem na ręku. Robot zawsze usprawnia pracę i ułatwia życie.

Wszystko popakowałam do woreczków strunowych i włożyłam do zamrażarki.

Mam jeszcze buraki czerwone do tarkowania, ale to nie dziś. Możliwe, że jutro.

Muszę parę buraków ugotować, córcia podesłała mi przepis na sałatkę. Wygląda smacznie i mam zamiar wypróbować.

Rosołek prawie zjedzony. Zawsze tak jest i nie ważne jaką zupę gotuje. Jeśli gotuję w małym garnku zawsze jej brakuje. Jeśli w dużym garnku zawsze zostaje nie zjedzona. Nie wiem na czym polega ta tajemnica.

Większość czasu poświęciłam na odpoczynek.

Samopoczucie dobre i życzę tak samo a nawet lepiej na jutro.

Posted in

Leave a comment