Przed pracą byłam na GYM.
Dziś dałam z siebie trochę wysiłku. Słucham swego ciała i postępuję zgodnie z jego fizycznymi potrzebami. Troszkę zmieniam ćwiczenia dodając inne lub odejmując.
Chciałam skorzystać z maszyny na której kiedyś ćwiczyłam. Okazało się, że to było kiedyś i lepiej tę maszynę omijać. Mój kręgosłup jest w obecnej chwili za słaby. Tam gdzie mogę dołożyć ciężaru to stopniowo dokładam.
Powiem, że widzę zmiany na moim ciele i samopoczuciu. To napawa mnie nadzieją, że mogę więcej. Jeszcze tak bardzo nie zastygłam. 🤣🏋️♀️ W zasadzie to mi nie grozi, ale niektóre mięśnie i stawy mogą być mniej mobilne.
Nie na darmo mówi się….ruch to zdrowie… a ja dodam, ruszajmy się ale z głową.
Jutro planuję dzień wolny od ćwiczeń. Jeśli przebudzę się przed 5am to przecież nie będę leżeć i marnotrawić czas, który można mądrze i zdrowo wykorzystać.
Ten tydzień mam w pracy bardzo dużo do zrobienia i myślałam, że nie da się pójść na GYM. Ale jak widać, wystarczyło wstać przed świtem i wszystko się pięknie ułożyło.
Zmiana czasu jest bardzo dokuczliwa. 7:30 am i jeszcze ciemno.
No nic, jak się nie ma na coś wpływu, trzeba to zaakceptować.

Leave a comment