ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!


Nie powinniśmy pracować w niedzielę ale jeśli nie pracować to co robić. Książki czytać, filmy oglądać bo na spacer za gorąco. Na plażę za daleko (Savannah) bo ta nasza nad jeziorem to nie spełnia naszych oczekiwań.
Zbytnio nie pracowałam. Pracowałam nad szablonem na podłogę do obudowy wanny.
Najpierw należało ułożyć część panel i odmierzyć papier z ktorego robiłam szablon. Myślę że mi się udało. Sporo
czasu minęło zanim zakończyłam.
MM mył murki wodą pod ciśnieniem i schody frontowe.
MM zawołał mnie aby pokazać jak fajnie mu wyszło ciśnieniowe mycie. Wszystko wyglądało dobrze ale….co z drzwiami frontowymi, dlaczego nie są wymyte. No i sie wkurzył, bo nie trzeba ich myć. Trudno mi było zrozumieć MMa. Bo co to znaczy nie trzeba. – TRZEBA!
Odpowiedź – jeśli to ciebie uszczęśliwi to wymyję.

  • Co to znaczy uszczęśliwi, tutaj nie chodzi o uszczęśliwianie, praca twoja nie została skończona i to jest wszystko. Powtórzyłam po raz drugi- nie została zakończona.

Nic już nie mógł poradzić. Nawalił, więc poszedł wyciągnąć maszynę, rozciągnąć węże ogrodowe itp..Myjąc drzwi, mył tak żebym słyszała? Martwiłam się, że woda pod ciśnieniem zedrze farbę i trzeba będzie drzwi malować. I znów dodatkowa praca i dla kogo, kto ją wykona? Na pewno nie MM.

Wymył drzwi bardzo dokładnie i dokończył mycie murków które nie opuścił tylko nie chciało mu się już pracować.
Tylko: nie zmuszałam, nie kazałam i nie prosiłam żeby to robił.
Jeśli zgłosiłeś się na „ochotnika” to kuźwa zrób to solidnie, a nie na odwal.
Patrzę przez okno a MM spocony, bo 34C, jeszcze męczy ten ostatni murek. Podeszłam, poprosiłam, żeby już to zostawił bo czas jechać na Cappuccino coffee. Nie zostawił, bo 10 minut i będzie koniec – powiedział.

Pojechaliśmy do Paris baguette. W cieniu był ukrop ale … w środku wszystkie stoliki zajęte. Gdy zauważyłam wolny stolik w kawiarence, to przenieśliśmy się do wewnątrz.
Bardzo miło spędziliśmy czas. Przedyskutowaliśmy jego ….nie chce mi się…
Faktycznie nie zmuszam i nie zmuszałam MM do jakichkolwiek prac domowo-ogrodowych. Nie pracował fizycznie i nie lubi tego robić. Nie miał nawet okazji aby ktoś jego nauczył w latach jego dojrzewania.
Ja pochodzę z domów jednorodzinnych. Z ogrodem i sadem. Z ławką pod drzewem . Mieliśmy jabłka malinówki, antonówki, zimówki, kosztele i papierówki. Były dwa drzewa śliwek i jedno gruszki. Wokół ogrodzenia: czarna porzeczk, biała i czerwona. Dwa gatunki agrestu i w kącie ogrodu maliny. Był też ogród warzywny. Mamusia nie sadziła ziemniaków i nie siała szpinaku i kalarepy. Kwiaty były po obu stronach wjazdu oraz na brzegach grządek warzywnych. Astry kwitły do późnej jesieni.
Dlaczego pamiętam, bo będąc małą dziewczynką miałam najwyżej 6 lat, Pieliłam marchewkę, buraki, rzodkiewkę i szczypiorek. Ogórki kłuły mnie w ręce a łodygi pomidorów brzydko pachniały.
Lubiłam wszelkie prace co nie znaczy, że swoją edukację zakończyłam na pracy w Zieleni Miejskiej. Uwielbiałam się uczyć, czytać/pochłaniać książki. Tylko nie lubiłam (w szkole podstawowej kl. 1-4) szkolnych książek używanych.
Tak więc, do pracy fizycznej byłam przyzwyczajona, a najważniejsze ją lubiłam.
W porównaniu do MM który nigdy w życiu fizycznie nie pracował (grał na saksofonie), pracowałam fizycznie i nigdy nie było mi ciężko, ponieważ pracowałam i pracuję z chęcią i sercem.

W jakim momencie remontu jestem?
Szykuję podłoże na położenie podłogi w łazience. Nie jest wypoziomowana, a właściwie poziom zgubiony. Jutro muszę zrobić cementową wylewkę, bez niej nie ruszę do przodu.
Dzień lub dwa będzie schło. To, że na instrukcji pisze 4h, ja też mogę wiele napisać, wolę poczekać aby mi pózniej wilgoć nie wychodziła po ścianach. W środę będę kłaść podkłady pod panele podłogowe.
W między czasie wymienię krany, zainstaluję spływ w kabinie prysznicowej.
Instalację elektryczną zostawiam elektrykom podobnie jak wymiana baterii przy wannie – hydraulicy.
Odłączyć sedes to jest najmniejszy problem, ale podłączenie baterii wannowej będzie równać się z akrobatyką cyrkową. Wanna jest wpuszczona w podłogę, więc jak dostać się do rur, nie mam, nie tylko zielonego ale bladego pojęcia. Zaglądałam tam ale słaba widoczność bo sedes nie pozwala na wiele – zajmuje sporo miejsca.
Jeśli chodzi o nowy sedes – podłączenie sedesu zlecę dla firmy specjalizującej się w tym temacie.
Wszystkie prace remontowe wykonuję po pracy zawodowej, względnie pracując zdalnie lub w wolne dni.
Nie tak dawno obchodziłam moje -naste/następne urodziny. Więc ….przed i po urodzinach, prace remontowe zostały wstrzymane. Czy to zawsze się chce?
Nie jestem żadna herod baba, uczucia i odczucia też mi się należą.

Posted in

Leave a comment